poniedziałek, 20 lutego 2017

warunek

Nie może być tak, że biedny chory człowiek stawia tezę, że jest "niemożliwe" pogodzenie co z izolacją, i jest to przedmiotem poważnej dyskusji. Niemożliwe bo co - czasoprzestrzeń się zakrzywi, nastąpi wielki wybuch, zstąpi apokalipsa, izolacja zje centralne albo odwrotnie? Udowodnienie, że może istnieć dom, który jest jednocześnie izolowany i ma centralne, taki, który się nie zawalił ani też nie uległ anihilacji, mało tego, ludzie w takim mieszkają, mało tego, są zadowoleni, powinien natychmiastowo uciąć dyskusję, a osoby twierdzące inaczej powinny być traktowane jako te, które utraciły kontakt z rzeczywistością i żyją w alternatywnej, zaprzeczając oczywistym faktom. Z czym tu dyskutować, z tym że ktoś jest Napoleonem Bonaparte?Znacznie obniży się komfort z braku precyzyjnego sterowania w pokojach. Straty na magazynowaniu ciepła i pośrednictwie są porównywalne lub większe niż zapotrzebowanie domu izolowanego. oszacować straty przy ogrzewaniu podłogowym wodnym niecentralnym czyli regulatory w kazdym pomieszczeniu, siłowniki na kazdej pętli, doprowadzenia od rozdzielaczy w otulinie prowadzone w wylewce, oraz modulowanej mocy kotła elektrycznego (lub pompy ciepła). Prosze okreslic co sie dzieje ze stratami (wszystkie doprowadzenia do rozdzielaczy i ich zasilanie w otulinach odpowiedniej grubosci, całosc instalacji wewnątrz budynku w pomieszczeniach ogrzewanych - w posadzce) dla ułatwienia tylko jedna pompa obiegowa elektroniczna o mocy 4-20 W w pomieszczeniu technicznym które i tak jest ogrzewane.
Prosze odpowiedziec na kolejne pytanie co sie dzieje ze stratami czy ta energia znika w czarnej dziurze czy tez jest zuzyta do ogrzewania budynku? No niestety. Mamy tu do czynienia z takim bardzo upartym nieukiem. On wie i już. Mogę się tylko dziwić że ktoś jeszcze próbuje Brzęczkowskiego przekonywać. On ma końskie okulary i zatyczki w uszach. Jaki ma sens rozmowa z kimś takim?
Jak bardzo takie rozwiazanie jest nie komfortowe (wyniki badan, porównanie z normami o ergonomii, itd) i czym sie przejawia ow rzekomy brak komfortu?
Najlepsze do tego są przykłady tych co tu pisali i mają domy izolowane - wszyscy mają niecentralne ogrzewanie elektryczne.Czyli jednak jest w pełni możliwe, o ile zrezygnuję z komfortu precyzyjnego sterowania (w tej chwili nie mam i nie chcę mieć), zaakceptuję straty związane z magazynowaniem i pośrednictwem (strata przełoży się na zysk finansowy wynikający z taniej taryfy) oraz znajdę centralne w cenie "precyzyjnego sterowania", co bez wątpienia nie jest trudne. Prawda, że brzmi nieco inaczej?
Kolejną kwestią poza komfortem i zużyciem - jest kwestia finansowa, Szanowny Panie andriss, znakomita większość tu piszących i czytających ma ściśle określony budżet na dom. Wydanie więcej na system grzewczy ( a bez wątpienia centralne jest droższe) uszczupli kasę na izolację.

perspektywa

Ponieważ robienie ław i fundamentów rozdzielasz, zostaje mostek termiczny . duży nie duży ..
Spokojnie do 50% strat ... może nagnać w budynku pasywnym.
Co do XPS, betonu, stali to nie pytałem w okolicznej hurtowni tylko na szybko co w google znalazłem i wszystko zaokrąglałem w górę bo lepiej niech lasy zostanie zamiast braknąć Co do tej płyty to rozumiem że po obrysie ścian budynku daje się zbrojenie normalne a w pozostałej części rozproszone? Ty prowadzisz/prowadziłeś jakiś dziennik budowy  Im niższa temperatura tym większe straty, tylko dni z temperaturą -20*C to może jest 10, a bezwładność 54 ton wygrzanego muru z silki ocieplonego 30cm styro jest tak duża, że temperatura wnętrza nawet się nie obniży o 1*C. Dodatkowe małe grzejniki to pokryją.
Dodam że ławy idzie posadowić do 50cm poniżej gruntu ... jest na to norma o tym mówiąca PN ISO 13779. ...  Pomijając pojemność cieplną (którą przeszacowałeś), wg Ciebie przy 30 cm styro temperatura nie obniży się przez kilka dni mrozów bez odpowiedniego ogrzewania (o odpowiedniej mocy, a nie średniej)? Zakładasz że są zerowe straty ciepła przy -20? To dochodzimy do miejsca, że w ogóle tego ogrzewania nie trzeba. Powiedz szczerze czy to przeliczałeś, najlepiej gdybyś wrzucił te obliczenia
O czym bardzo mało inż wie, z tego co ja wiem Dodatkowymi grzejnikami zawsze możesz się posłużyć, zwłaszcza, że przy 5 grzejnikach o mocy 500W masz 2500W mocy (prawie 24W/m2).
Nie potrafisz policzyć podstawowych danych dla domu, który proponujesz. W moich obliczeniach nie brałem pod uwagę zysków wewnętrznych, ale nie zmienią one w sposób istotny wyników (zakłada się je na poziomie nie wyższym niż 3W/m2). Rolą izolacji termicznej jest marginalizacja aż do zera ogrzewania. Pan Henryk z racji wyuczonego zawodu, nie może się znać na izolowaniu. To sprzeczność interesów. Podobnie Orlen nie wyłoży kasy na dopracowanie elektrycznych napędów.
Może więc nie nazywać głupszym kogoś kto nie chcę się dać wkręcić przez wrogów izolowania?
Przypomnę Panu jeszcze, że cechą charakterystyczną domów izolowanych jest brak centralnego ( pośredniego) ogrzewania pomieszczeń. jeżeli rolą izolacji jest wyrzucenie centralnego z budownictwa, to "liczenie" jakiego uczą w Instytucie Techniki Cieplnej - może Pan wyrzucić do kosza. O to chyba będzie bardzo odpowiednie miejsce.
Wiedza o zwalczaniu izolowania w perspektywie budownictwa zeroenergetycznego jest równie zeroprzydatna.
Moje obliczenia dotyczą tylko mocy grzewczej, ale gdy policzysz sezonowe zapotrzebowanie na ciepło do ogrzewania, to także nie zmieścisz się w 15kWh/m2 rocznie.
Dom o którym piszesz (105m2 powierzchni użytkowej, ściany z silki + 30cm izolacji) będzie miał wymiary zewnętrzne 16m x 8m x 3,5m. Daje to powierzchnię zewnętrzną ścian i stropu ok. 300m2 i podłogi na gruncie 128m2. Okien proponuję nie więcej niż 12% powierzchni podłogi, czyli ok. 13m2.
Przy współczynniku dla tych przegród 0,1W, i okien 0,7W/m2 oraz wentylacji 80m3/h i odzysk ciepła 80%, temperaturze zewnętrznej -20 st. C, temp. wewn. +21 st. C, temp. gruntu +5st. C, straty ciepła wyniosą 2030W, (19,3W/m2).
Pojemność cieplna 54 ton silki wynosi 13,8kWh/K.
Pozostawienie domu bez ogrzewnia w takich warunkach wychłodzi go o 1K w ciągu niecałych 7h.
Przy ogrzewaniu z mocą 10W/m2 (1050W), dom będzie wychładzał się o 1K w ciągu 14h.

zyski

Ja bym tak na te uzyski słoneczne nie liczył. Są opracowania dla Niemiec czy UK które pokazują że lepiej domów nie ocieplać, bo zyski od słońca są tak duże że równoważą ucieczkę ciepła przez ściany. W rocznym bilansie więcej zyskuje się nie ocieplając. Jest to jednak inna strefa klimatyczna. U nas, nie dość że zimniej to jeszcze słońca na lekarstwo. Dom parterowy o powierzchni 105m2 zbudowany z silki 18 waży ponad 54 tony, w którym jest zmagazynowane ciepło o temperaturze 21*C. Jeżeli temperatura spadnie do -20*C na 10 dni, to Ty w środku nawet tego nie odczujesz. Bo temperatury w środku 54 ton budynku osłoniętego 30cm ociepleniem, nie da się obniżyć z dnia na dzień, ani z tygodnia na tydzień o 1*C. Średnia temperatura okresu zimowego w Polsce to 0*C w czasie 220 dni, i moc grzewcza takiego domu 10 W/m2 jest z zapasem 3x, bo zapotrzebowanie średnie domu pasywnego to 3 W/m2. No to już wiem jaki jest poziom wiedzy, niczym z ulotki o domach pasywnych. że jest ktoś kto wspiera budownictwo pasywne i tak uważa, o kosztach. pisałeś o zbrojeniu rozproszonym ile to wychodzi za m3 czy m2 takie zbrojenie? Siedzę i liczę to co powiedziałeś. Co do projektu domu to jeszcze koncepcja uległa zmianie ale chciałbym postawić jak najcieplejszy. W chwili obecnej mowa o domku 105m2 użytkowej(parterowy)/ 133m2 zabudowy w kształcie prostokąta bez wynalazków, dach koperta. Obliczam płytę fundamentową pod taki domek i ławy a nie znając cen roboty to mogę policzyć tylko materiały porównując do ław. Wychodzi mi tak:
ceny zaokrąglone
płyta fundamentowa:
-wymiana gruntu, koparka, zagęszczarka (+praca własna) 4000zł
-XPS 20cm x 27m3x440zł= 14000zł
-zbrojenie (orientacyjenie) 7000zł
-beton b25 15cm, 20m3x350zł=7000zł
-inne 1000zł
=33.000zł - czy to realne? oczywiście trzeba tu doliczyć trochę na robotę
ławy:
-koparka, szalunek, zasyp 2500zł
- beton ławy, 12m3x300=3600zł
-zbrojenie 2t x2600= 5400zł
-bloczek 60m2x12sztx3zł=2200zł
-styro na fundament 20cm swisspor hydro 42zł/m2 x100m2=4200zł
-wylewki beton 16m3x250zł=4000zł
-styro na podłogę 105m2, 20cm, 5000zł
-inne 1000zł
plus robota nie wliczona
razem 29.000zł
różnica w cenie 4k warto dopłacać?
Po za tym jak myślicie ile realnie za m2 można pasywny postawic robiąc część prostych robót samemu? Oczywiście systemem gospodarczym.
Tylko wyluzuj bo pędzisz w stronę nie właściwą, ponieważ nie dostrzegasz pewnych rzeczy.
Pytam Cie o obliczenie elementarza pasywności, stałą czasową, jak długo będzie budynek stygł bez jakichkolwiek zysków .
Odsyłasz mnie do ITB ok ... nie trzeba ponieważ nie jest to trudne.
Ty tego nie wiesz widać. Skieruj swoją energie w pogłębianie tematu, nie będziesz komuś w tedy zarzucał "bełkotu technicznego"
Powinieneś tu przeliczyć bez gadania, ile kWh masz http://przylacza.com.pl zapasu w budynku właśnie przez podane materiały.
Nie ma tego, racz podnosić swoją wiedzę i nie pouczać pustymi sloganami. To nie jest bełkot o pasywności, bo tematem tego forum jest: dom energooszczędny/ pasywny 110-120m2 - jakie koszty budowy?
Z cen rynkowych wynika, że budowa domu energooszczędnego nie opłaca się, bo za niewiele większą sumę (3%) można wybudować dom pasywny, o zużyciu energii 15 kWh/m2 rocznie..

poniedziałek, 22 lutego 2016

negocjacje

To porozumienie oznacza przecież, Polacy będą więc dyskryminowani w Unii. A to jest niezgodne choćby z Traktatami Rzymskimi, a więc Polska powinna jak najszybciej opuścić UE, chyba, że Unia zgodzi się na specjalne warunki dla Polski, w tym zwolnienie od składek członkowskich na co najmniej 20 lat oraz dostęp przez co najmniej 20 lat do co najmniej dwa razy takich środków unijnych w porównaniu do tych, które otrzymujemy obecnie. Przecież wyjście Polski z Unii oznaczało by początek jej końca, a więc mamy tu bardzo silny argument, tyle, że zarówno PO jak też i PiS boją się go użyć.  Ale o co chodzi z tym ograniczeniem zapomóg dla imigrantów z krajów Unii? Jakie to ma znaczenie w momencie, kiedy każdy ma prawo zamieszkać gdzie chce i dostać wszelkie możliwe zasiłki, opiekę medyczną, wyżywienie, mieszkanie i całą resztę? Wystarczy wywalić paszport, przestać się golić i zameldować na wybranej granicy. Bardzo kiepska publikacja. Gdzie sa liczby ? Ile to rzekomo Brytania ma zyskac a ile migranci stracic ?
W brytyjskich publikacjach pisali ze 13% brytyjczykow korzysta z pomocy socjalnej. Z posrod migranotow z pomocy socjalnej w Brytani korzysta tylko 3%. Olbrzymia wiekszosc migranotw pracuje w Brytani na czarno i nie maja nawet dostepu do pomocy socjalnej.  lynne zasilki na dziecko to 20 funtow tygodniowo czyli koszt pampersa, moze urzednicy beda porownywac ile w roznych krajach kosztuja pieluchy? 'Specjalne ograniczenia' moga byc wprowadzone dopiero po zgodzie Komisji Europejskiej, juz widze jak 27 pozostalych krajow sie zgadza na te obostrzenia...Cale te negocjacje byly wylacznie zaslona dymna dla Camerona, by mogl odebrac glosy UKIP i oglosic ze jest on 'reformatorem UE'.
Szydło za wyimaginowany sojusz z Londynem zapłaciła pieniędzmi Polaków pracujących na Wyspach. I nie tylko na Wyspach, bo nowe prawo uderzy we wszystkich Polaków pracujących w Unii. 
Puentą do porażki Szydło niech będą słowa osoby, która PiS zna najlepiej, byłego europosła Marka Migalskiego w komentarzu dla 300polityka: „Tak właśnie falsyfikowana jest mocarstwowa i bezmyślna escape room Warszawa polityka wielkich słów i patriotycznego nadęcia. Gdy dochodzi do prawdziwego starcia o realne interesy, nagle znikają postawy godnościowe i gaskonada, towarzyszące na domowym podwórku propagandzie PiS. Powtarza się sytuacja z lat 2005-2007, kiedy to za mocarstwowymi słowami skrywały się tchórzostwo i pełne podporządkowanie unijnym mandarynom. Zgoda rządu PiS i prezydenta Kaczyńskiego na niekorzystne dla nas zapisy w Traktacie Lizbońskim, były tego doskonałą egzemplifikacją. Buńczucznym słowom towarzyszyła wówczas akceptacja zapisów dla Polski po prostu gorszych, niż w poprzednim traktacie”. 
Podczas debaty w Parlamencie Europejskim mówiło się bardzo na wyrost o Szydło, że „narodził się nowy lider Europy”. Wczoraj ten lider dokonał swojego żywota. 
W tych neigocjacjach wogole a pomoc socjana nie chodzilo. W Brytani wrze z powodu niekompetentnej dyktatury Brukseli i z tego powodu brytyjczycy chca opuscic Unie. Porozumienie w sprawie zasilkow socjalnych jest sciemnia i poroba odwrocenia uwagi i rzeczywistych powodow brytyjskiego niezadowolenia.

niedziela, 20 września 2015

zbiorniki

Da rade mam taki właśnie zestaw woda od czerwca do października była jest nas
4 dorosłe osoby i małe dziecko.Wiadomo jak są upały to wody w brud ,ale wykorzystywało się praktycznie całą nagrzana wodę i od rana solar grzał od początku.   a mam zasobnik Lemet 200L za ok 1200zł jak chcesz 300L to ceny na allegro są już od 1500zł wiec nie wiem czy te 1200zł za dwa twoje się opłaca. Ja bym wziął 200L Lemat i 80L Lemat jako wstępny każdy z jedną wężownicą i wyrobisz się w koszcie 1600zł za zestaw.  zapomniałeś doliczyć do zestawu węży solarnych z nierdzewki chyba że zrobisz z pex alu pex ale tutaj jest obawa że się mogą posypać z gorąca Teraz chce dołożyć jeszcze jeden solar i mam ze złomu nierdzewny zbiornik 80 litrów będę miał dwa zbiorniki według rad bachusa i cały rok w zimie będę grzał solarami tą 80 a piec 120 a w lecie oba solary dają rade nagrzać oby dwa zbiorniki, "Koszt zastosowania dwóch zasobników jednowężownicowych przy pojemności 300l jest większy od zasobnika biwalentnego o ok. 350zł więc w stosunku do korzyści bardzo niewielki. Jednak zasobnik do którego będzie podłączony kocioł gazowy nie musi być tak duży jak solarny, na ogół wystarczy zasobnik o pojemności 140l a więc i różnica cen będzie mniejsza lub taka sama."

Moim zdaniem ma to kapitalne znaczenie.
Dwa zbiorniki 140l to 2/3 kosztów biwalentnego 300 l. Skoro lepsza wydajność to tym bardziej będzie to model dla mnie.
Pozostaje ciągle otwarte pytanie czy te zbiorniki mogą być dwupłaszczowe ?
Kto ma jakieś doświadczenie w takiej instalacji niech krótko potwierdzi i zaczynam kompletowanie zestawu.

poniedziałek, 15 września 2014

pod napięciem

Zrozum, na elektrodę jonizacyjną podawane jest napięcie. Ponieważ elektroda umieszczona jest w środowisku powietrza, a ono jest izolatorem(nie przewodzi),
przez elektrodę jonizacyjną praktycznie nie popłynie prąd, który byś mógł zmierzyć (będzie rzędu ułamka nA ,pomiar metodą laboratoryjną).  Jak zapewne wiesz, w MCR elektroda zapłonowa jest również elektrodą jonizacyjną. Przewód od elektrody leci do trafa. Jeżeli trafo jest trefne to płyta widzi wartość Fl na poziomie 0.4 i tak bierze się błąd E4/5 (nie jest to jedyna przyczyna tych błędów). Jeśli jesteś aktywnym serwisantem DD to zapewne dostałeś od Dietricha zalecenia jak należy zmodyfikować okolice trafa aby było lepiej. Te zalecenia są nic nie warte ponieważ, po modyfikacji błąd dalej się utrzymuje a robiąc odwrotnie niż DD zaleca błąd możemy zlikwidować.
Przepraszam trochę zaniedbałem ten temat, ale uważam że i tak jak sobie sam nie poradzę to na forum nikt mi nie pomoże bo jak pisaliście żyjecie z naprawy pieców a ja nie mam zamiaru płacić za dojazd serwisanta 120 zł bo jest dość daleko a u mnie w małym mieście każdy może mi piec podłączyć ale naprawić to już nie bardzo. Jeżeli chodzi o jonizację to jak piec stoi jest wszystko ok jonizacja wynosi 0 patrząc na wyświetlacz, czujnik zewnętrzny odpięty piec pracuje z nastawioną stałą temperaturą zasilania. Jeżeli chodzi o serwis i gwarancję to piec już jej nie ma więc mi nie zależy ceny części kosmos ale to norma.
Wiem, że nie pisze wprost tylko owijam w bawełnę ale gdybym wszystko opisał na elektrodzie to każdy użytkownik MCR-a mógłby sam naprawić kocioł i wtedy ja i Ty nie mielibyśmy pracy.
Długo się nie odzywałem w sprawie naprawa pieców CO mojego pieca, ale walczyłem i napiszę, co zrobiłem i jaki jest tego efekt. Więc w zeszłym tygodniu w czwartek postanowiłem, że wymienię uszczelkę po elektrodą iskra/jonizacja; zdemontowałem elektrodę i dorobiłem nową uszczelkę, bo oryginału nie kupię - trudno; wyczyściłem elektrodę ustawiłem przerwę tak, jak podaje książka; wszystko poskładałem i sprawdziłem uziemienie na transformatorze, żeby mogła działać jonizacja. Ponieważ zauważyłem, że trafo dotyka zbiornika ciśnieniowego, odizolowałem go od niego następnym kawałkiem uszczelki i odpaliłem. Piec zapalił bez problemu, nagrzał wodę w zbiorniku i się wyłączył. Sprawdziłem śrubki od elektrody, dało się je dociągnąć, jeszcze pół obrotu, więc uszczelka się ułożyła. Od tego czasu piec pracuje niezawodnie, a kolegom z forum, którzy nic nie mogą powiedzieć, bo z tego żyją dziękuję za pomoc. Szkoda, że dostęp do części jest trudny, ale już chyba wiem, jak to obejść.
Aha i jeszcze jedno pytanie do użytkownika: Czy masz podłączony czujnik zewnętrzny i czy kocioł wchodzi w stan awarii przy dużym mrozie (poniżej -15°C)?
Dopiero gdy pomiędzy elektrodami , t.j. tak zwaną elektrodą jonizacyjną , a drugą elektrodą, w tym przypadku będzie to palnik umieścimy płomień, to polega na jonizacji (rozkładzie na jony) niektórych cząsteczek powietrza w płomieniu oraz zmian potencjału elektrycznego pomiędzy elektrodami(elektr.joniz-palnik). W wyniku powstania tego zjawiska popłynie prąd elektryczny, co zauważy nasza automatyka.
Nie wiem ,co Ty mierzysz na elekt. jonizacyjnej gdy nie ma płomienia, ponieważ obwód elektryczny nie ma jak się zamknąć - brak płomienia.A definicja prądu jest w skrócie taka:
Prąd elektryczny jest to uporządkowany ruch elektronów w obwodzie zamkniętym przewodników od potencjału wyższego do potencjału niższego.

środa, 26 lutego 2014

ogrzanie

Cieżko wyciągnąć wnioski na przyszłość. A na tym by nam zależało. Co będzie drożeć bardziej w przyszłości ?
Jeśli opanują fuzję termojądrową to prąd powinien tanieć !
 A próbowałeś kiedyś wyliczyć ile by Cię kosztowało grzanie prądem Twojego domu ? Weż ilośc energi którą spalasz , weź z tego 60 procent (sprawność i nadmiar niepotrzebnej mocy ) i przemnóż to przez cenę prądu. Możesz się zdziwić :) Ze tyle więcej masz roboty a tak niewiele oszczędzasz. Kilka lat temu 3-5 było to 50 -100 zł /mieś. W lecie na ciepła wodę palę odpadkami Buka .Jest to mniej więcej koszyk drewna rano i drugi wieczorem, czasem trochę więcej.Oczywiście to też trzeba kupić. Grubsze drewno bukowe kosztuje u nas 130-150 za tzw kubik, albo bardziej właściwie -metr przestrzenny .(bo jak by ktoś chciał to drewno dokładnie ułożyć to wtedy zrobi się ok.0.7 m3).Natomiast drobne --odpadki z produkcji rzędu 60-80zł też m. przestrzenny. Trudno to do końca oszacować .W maju kupiłem 10 kubików i do tej pory spaliłem ok 2/3 ale i na ogrzewanie też idzie, jak, są cieplejsze dni w zimie , lub jesienią, gdy nie trzeba mocno palić.
A węgiel jest drogi 700-800zł/t, a dlaczego drewnem?bo nieraz po rozpaleniu ,szczególnie ---na ciepłą wodę nie trzeba dużo podkładać aby piec osiągnął temp. potrzebną do zagrzania bojlera. A jak za dużo wsypać to gotuje. To drewno z odpadków, to już jest gotowe, do palenia, ale czasem, przy okazji palenia, na ciepłą wodę, można puścić w grzejniki,jak jest chłodniej.Zgodzę się, że może jest porównywalnie,ale ponieważ, nie należę do elity zarabiających, w naszym kraju ,to staram się tak wydawać, na ogrzewanie. żeby coś zaoszczędzić .Gdybym nie musiał bardzo przejmować się wydatkami ,na pewno i w co. nie palił bym węglem[ ekologia?] tylko np. prądem. A swoją drogą, to u nas prąd, z czego jest produkowany --tylko dym jest w innym miejscu! Przyjmuję do wiadomości. Ale z tymi jądrowymi , żeby nie wyszło , tak, jak z autostradami  wszystkimi innymi drogami w Polsce.
Może by tak wzorem Owsiaka zrobić zrzutkę na energetykę,drogi i co tam jeszcze nasze państwo nie daje rady sfinansować . A co do grzania CWU - w teorii może wyjść taniej, przeliczając na 1 kwh.
W praktyce - wychodzi chyba podobnie (choć nie jest łatwo oszacować różnicę bo jedno i drugie wykorzystuje się też do innych celów).
Z gazu, korzysta się zupełnie inaczej, bo trzeba np. odkręcić kran mocniej żeby się piecyk zapalił, znacznie trudniej jest oszczędzać (nie tylko ciepło, również wodę). No i niestety, z urządzeniami na gaz są ciągłe problemy. Tylko auto mam na gaz - lpg :)
Mnie prąd wychodzi taniej. Mam drugą taryfę, i za 2 osoby poza sezonem płacę za prąd ok. 90 zł / miesięcznie (a wszystko na prąd - nie mam gazu). Moi rodzice płacą poza sezonem miesięcznie ponad 100 zł za sam gaz - również za 2 osoby i jeszcze rachunek za prąd (drugie 100 zł bo zapominają o wyłączaniu komputera) ednak nie znalazłem odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie. Czy opłaci się zmienić ogrzewanie z pieca akumulacyjnego na gazowe??
Mam 3 pokojowe mieszkanie o pow. 54m² wysokość 2,5m na 2 pietrze. Nowe okna i blok świeżo ocieplony. Temp. jaką chciałbym mieć w mieszkaniu to nie mniej niż 21°. Interesuje mnie koszt eksploatacji czyli wielkość rachunków
Inna sprawa, że szczerze mówiąc, nawet gdybym miał miesięcznie dopłacać 20-30 zł w stosunku do grzania gazem, to bezpieczeństwo i wygoda korzystania jest dla mnie ważniejsze.
Oczywiście z drewnem jest trochę roboty. Trzeba je gdzieś poskładać lub jeśli bardzo grube to porąbać. Dlatego wolę drobniejsze. A inni bardziej preferują węgiel .