środa, 13 stycznia 2021

jest tłum

 Galerie będą nieczynne do końca marca i co? Czy ten kraj żyje tylko lub przede wszystkim z galerii? Z chińszczyzny? Z tandety? Z łażenia bez sensu bo nie ma sie nic mądrego do roboty? Niczego obywatelu nie zrobisz. Możesz na jajach stanąć a ja ci mówię, ze pis najbliższe wybory wygra bo naród ciemny dostanie trochę kaski i opowieści o przekopach mierzei plusach na start dla młodych na 500+ na 1000+ na inny plus. Nie licz na to. Ta władza juz sie zadomowiła co pokazały wszelkie demonstarcje kilku set może kilku tysięczne. Co to jest. Problemy są jak wyjdzie 2 mln a nie skrawek wiekszego miasta. Składac pozwy burżuazjo plebs zapłaci za wygrane sprawy bo przecież nie rząd on pieniędzy nie ma. W tym kraju prostacy zamiast do szkoły chodzili na fajkę nie wiedzą, że Skarb Państwa to ich pieniądze. Nie wierzę że mozna być tak głupim. Ty jesz samodzielnie? Elity, zmowa etc Co maja w planach wylecieć z siodła władzy? Od koryta? Każdy wygrany pozew to zabranie kasy równiez tobie nie zapominaj o tym. I to obecna pomoc ponad 200 mld nie spłaca nawet wnuki obecnych 30 latków. Rozumiem potrzebę ograniczenia liczby ludzi w centrum czy sklepie. Ale w żaden sposób nie mogę pojąć dlaczego np sklepy agd, drogerie, księgarnie, budowlane itd sa otwarte a zamknięte pozostają sklepy z odzieżą, butami, jubilerskie. W księgarni sie nie zaraze ale w obuwniczym tak? W sobotę bylam w jednym z marketów budowlanych.... człowiek na człowieku...z 30 os w kolejce do kasy... gdzie tu logika Rozumiem potrzebę ograniczenia liczby ludzi w centrum czy sklepie. Ale w żaden sposób nie mogę pojąć dlaczego np sklepy agd, drogerie, księgarnie, budowlane itd sa otwarte a zamknięte pozostają sklepy z odzieżą, butami, jubilerskie. W księgarni sie nie zaraze ale w obuwniczym tak? W sobotę bylam w jednym z marketów budowlanych.... człowiek na człowieku...z 30 os w kolejce do kasy... gdzie tu logika.  A w Niemczech budowlanka jest zamknięta! Lockdown trwa dłużej niz w Polsce i pewnie się przedluzy do konca lutego. Siec sklepów z ubraniami Adler bankrutuje. Ponad 3000 ludzi traci pracę. To się chyba nigdy nie skonczy.  Ten nowy wirus pochodzi z laboratorium . Został opatentowany - ma prawa autorskie . Następnie został przemycony do Kanady a stamtąd do Chin .

 


Został stworzony jako straszak - jego zjadliwość jest na poziomie zwykłej grypy . Pod koniec listopada ubiegłego roku został on rozpylony na targowisku w Wuhan ... W grudniu zgodnie z planem zrobiono cyrk covidowy , teatr zastraszania , mistyfikację medialną - ale tylko w jednej prowincji ... Po trzech miesiącach teatr zakończono ... Chiny ten cyrk covidowy zaczęły - zamykając tylko jedną prowincję - jako pokazówka ... I dalej funkcjonują normalnie - nie niszczą swojej gospodarki ... tylko wszystkie pozostałe .  Jestem tym już strasznie zmęczona, nie ma stabilizacji, od miesiąca pracodawca wysyła mnie do pracy w różne lokacje sklepów żebym wyrobiła etat, bo moja wyspa handlowa została zamknięta. Do tego dochodzą obstrzeżenia typu max 2 os na zmianie, także pracuję codziennie po 5-6h plus godzina dojazdu. Końca nie widać.  a czy ktoś z konsumentów - klientów galerii chodzi bez butów , bez kurtki, w podartych skarpetach? odnoszę wrażenie ze te galerie nie są nikomu potrzebne a już na pewno nie sa niezbędne. I dodajmy jeszcze jedno - w ilu polskich miastach są galerie? przecież to tylko problem znikomego procenta polskich przedsiebiorców (o ile galerie są polskimi przedsiębiorstwami) a za każdym razem płacz galerii jak żydowskich płaczek jako najbardziej poszkodowanych i najważniejszych w kraju. W ,,Biedrze,, , gdzie ludzi jak oczek w tłustym rosole, w pociągach to samo , Ikeach również w wielu innych miejscach wirus nie grasuje.Wirus za to bardzo uzłośliwia się w urzędach , które ''zakietowały" sie na cztery spusty i mają sie jak u cioci na imieninach.Teraz dopiero można kawkować , grać w ,, Kurniku , na kompie i celebrować , celebrować przekładanie nikomu nie potrzebnych świstków.

dwa sposoby

 Problem w tym, że rząd ma prawo w poważaniu. I co im zrobisz? To się skończyć może na dwa sposoby - albo pis zostanie odsunięty od władzy w wyborach i rozliczony, albo skończy się to w końcu jakimś przewrotem, bo ci ludzie nie mają żadnych zahamowań i hamulców. jak to, przecież PIS rzucił handlowi koło ratunkowe i obciążył go dodatkowym podatkiem handlowym. Ten spowoduje wzrost cen, co przecież znacznie bardziej uatrakcyjni   przepychanie rur Warszawa  zakupy. Wszystko jest tutaj logiczne, tylko trzeba wcześniej spożyć co najmniej 0,7 monopolu państwowego. całkiem inaczej, niż to się do wierzenia podaje! Na tej stronie jest link do darmowego ebooka, który pomoże zrozumieć, kto i dlaczego płaci najwyższe, 90%-we podatki. I kłamstwo, że istnieje coś takiego, jak kwota wolna od podatku! (b. krótko - na jednej stronie) 

Polecam dobrze się krzesła trzymać! (przy czytaniu)  Henry Ford (producent samochodów w USA) dawno temu powiedział: „Dobrze, że ludzie nie rozumieją systemu finansowego i bankowego (od siebie dodam, że i podatkowego).  państwo rozprzestrzeniło wirusa, to można żadać. Udrni ludzie wy to możecie najwyżej powciągać pierdy na klęczkach, a nie roić sobie jakieś udrne pomysły z pozwami. Jakiś rketyn coś palnął, a wy jak stado baranów nie myśląc uczepiliście sie teho pomysłu. polecam Konstytucje RP art . 52. Aby ograniczyć swobodę poruszania się po terytorium Polski oraz ograniczyć działalność handlwców, być ogłoszony Stan wyjątkowy, Stan wojenny lub Stan klęski. Pański rząd jak do tej pory nie spełnił żadnego z tych wymogów, więc jednoznacznie łamie pan Konstytucję. Proszę się nie powoływać na Ustawę z 2008 roku o pandemii, gdyż ona dotyczy tylko służb medycznych, sanitarnych i pomocniczych. proszę ludziom powiedzieć dlaczego chcecie wprowadzić te ograniczenia ? Podpowiem, by nie płacić ludziom odszkodowań, bo przetrwoniliście pieniądze na nagrody, plusy i kościół. jesteście beznadziejni, przez cały wasz okres władzy nie wybudowano w Polsce żadnego zakładu produkcyjnego, gdzie ludzie znaleźliby zatrudnienie, a zakład generował by dochód dla państwa i podatki. kto winien kto minusiczki atakujcie wszyscy wiedza ze WIRUS a wy tu atakujecie RZAD ktory w chistori po raz pierwszy wpompowal pieniazki by ratowac POLSKE i jeszcze wam nie pasuje chccie zmian na lepszych tych od komuny i roznoszenia wirusa po ulicyNa nikomu nie potrzebny przekop mierzei zaplanowaliście 890 mln pln, a obecnie robicie tej fuchy korektę na 1,98 miliarda zł. Ta inwestycja to populizm, zachcianka chorego człowieczka, żyjącego w innym świecie, gdzie przed oczkami widzi wujków Wilhelma i Henryka Świątkowskich, którzy z ramienia NKWD czynili czystki w powojennej Polsce. Audyt Szydło z 2015 roku , z raportem w maju 2016 podaje, że rząd PIS, przejął po poprzednikach, czyli Koalicji PO-PSL 11 miliardów pln. Na co wywaliliście te pieniądze. Czyżby na najlepiej zarabiających stróży łąki (Horała 44 tyś.pln miesiąc), po ostatnich podwyżkach, zatrudnianiu nowych kolesi w CPK, miesięczny koszt tej papierowej firmy to 30 mln pln. tak wykańczacie Polskę.

zamknięcie

 Handel nie kryje rozczarowania poniedziałkowymi decyzjami rządu. Galerie pozostaną zamknięte przynajmniej do końca stycznia. A może i dłużej. - Czuć nerwowość i napięcie - słyszymy od przedstawicieli branży. Niektórzy już zapowiadają pozwy przeciwko państwu. Rząd jednak w poniedziałek poinformował, że obostrzenia pozostają utrzymane do końca stycznia. Co dalej? Na razie nie wiadomo. Nie da się wykluczyć, że za dwa tygodnie usłyszymy o kolejnym przedłużeniu. Kto ucierpi najmocniej? - Między innymi wyspy handlowe. To są często mali przedsiębiorcy, nawet startupy z kawałkiem wynajętej podłogi. Wszystko po to, żeby ograniczyć koszty. Dziś są praktycznie bez pieniędzy. mimo to żądają otwarcia galerii handlowych i zakończenia lockdownu. "W przeciwnym wypadku nie będziemy mieli wyjścia, wprowadzimy ostrzejsze formy protestu oraz będziemy masowo występować na drogę sądową. Dziś ostrzegamy, że będziemy walczyć do końca, a jednym z narzędzi, jakie zastosujemy niebawem, będą pozwy o odszkodowania”Skutki zamykania centrów handlowych będą katastrofalne dla całej gospodarki. Bankructwa w sektorze, który zatrudnia ponad 400 tys. pracowników, grożą zwolnieniami zarówno w samej branży, jak i w podmiotach, które świadczą usługi na jej rzecz - sprzątanie, ochrona, obsługa techniczna, księgowość, czy zarządzanie nieruchomościami liczył na to że ten cyrk skończy się dzisiaj to jest w wielkim błędzie 

Ten burdel potrwa w takiej narracji do lata a na jesień znowu, Epidemia to pretekst Aby zrobić to co elity maja w planach Nasze działania mogą ewentualnie im to popsuć Bardzo dobrym pomysłem jest składanie pozwów sądowych Należy pamiętać że siłą nic jako obywatele nie zrobimy trzeba korzystać z prawnych możliwości. to jeden aspektów ale tak naprawdę pis boi się nie tego a masowych wspólnych demonstracji wszystkich grup zawodowych - z pojedynczymi protestami szybko sobie radzi- bo w pojedynkę brak przebicia brak siły obywatela- to znamy z II wojny światowej tylko alians daje nam zwycięstwo nad pis ponad podziałami. cyrk potrwa, ale dzieciaki do szkół wracają za tydzień by statystyki zakażeń mogły skoczyć do góry i by kaczyński mógł ogłosić, że wszystko jest pozamykane z winy dzieci, które zarazę przywlekły do szkoły i nie dały nauczycielom szans na zaszczepienie Tak pozamykane jest w całej Europie. Mnie to też wykańcza ale jaka mamy alternatywę. Boję się że ta szczepionka też nie pomoże tak do końca. Chorujemy my zwierzęta. Wirus sobie mutuje. Nie wspomnę o powikłaniach po. Chwilami wydaje się że to będzie bez końca. Czyli maseczki dystans... A co jeszcze. Strach się bać. I co zyskamy z tego? Państwo nie działa. Sądy może i niektóre wydadzą pozytywne dla przedsiębiorców wyroki, ale kto i kiedy je wyegzekwuje? OFE w majestacie prawa zabrali, po prywatnych działkach ciągną infrastrukturę techniczną bez zgody właścicieli. Nam tylko nakazują. Ubezwłasnowolnieni obywatele. Rzucili 500+ i kupili naród. Nikt za nic nie odpowiada. Miliony wydają na coś, czego nie było i nie ma i cisza. Jedności obywateli nam potrzeba, a to akurat udało im się przez lata rozwalić. Ten nowy wirus pochodzi z laboratorium . Został opatentowany - ma prawa autorskie . Następnie został przemycony do Kanady a stamtąd do Chin . Został stworzony jako straszak - jego zjadliwość jest na poziomie zwykłej grypy . Pod koniec listopada ubiegłego roku został on rozpylony na targowisku w Wuhan ... W grudniu zgodnie z planem zrobiono cyrk covidowy , teatr zastraszania , mistyfikację medialną - ale tylko w jednej prowincji ... Po trzech miesiącach teatr zakończono ... Chiny ten cyrk covidowy zaczęły - zamykając tylko jedną prowincję - jako pokazówka ... I dalej funkcjonują normalnie - nie niszczą swojej gospodarki ... tylko wszystkie pozostałe .  To może trwać w nieskończoność, tylko co będzie na końcu. Do czego doprowadzi arogancja władzy i całkowite lekceważenie ludzi. Niech pomyślą ci rządzący że dla nich też może się to skończyc tragicznie. masz rację, Covid cię omija. Bo chyba nie próbujesz na serio wmawiać, że tej choroby nie ma? Znam osobiście wiele osób, które Covida przeszły (jedna osoba nie przeszła, bo umarła), zarówno znajomi, jak i rodzina; ponadto co najmniej jeden lekarz, u którego się leczę i mój fizjoterapeuta. Twierdzisz, że wszyscy są w spisku i mnie okłamują?

przesyłka nadchodzi

 Właśnie dzisiaj rano odebrałem przesyłkę w InPost. Niestety , ale przesyłka była silnie uszkodzona i musiałem ją odsyłać . Nie pierwszy raz mam taką sytuację. Może najpierw zadbaliby o kurierów , którzy wrzucają przesyłki do poszczególnych skrytek nie nie wkładają. Raczej nie będę więcej korzystał w usług tej firmy. Nie dbają o klienta i wszystkim będę odradzał.oskubią do grosza nie ciebie, lecz sprzedającego. Stosują tam nieuczciwsze praktyki, aby się wzbogacić. Tobie wydaje się ,że jest wszystko OK , ale sprzedawca płaci i płacze. 

Nie kupujcie na Allegro , to zdziercy! Według ich nowego regulaminu opłatę za sprzedaż podają po sprzedaży, a potem doliczają jakieś wyróżnienia za dzień, czy inne bzdury, albo kwota z sufitu. Ja tak miałem za sprzedaż Sam tego doświadczyłem .Dobry ruch, lepiej nie wchodzić na giełdę polską. Karaluch przeczyta w wydrukowanym internecie, że paczkomaty są fajne i karze znacjonalizować a prezesa zniszczyć przez Jakimi metodami osiągnęli taki rozwój? Wyzysk kurierów - np. zakładanie zarobków z napiwków emerytów, stawianie paczkomatów gdzie popadnie, bez uwzględniania lokalizacji - nawet zajmując przejścia dla pieszych. Czy w dobie pandemii są przepisy dla Służb celnych w zakresie nie tylko narkotykowych, ale możliwym przemycie innych substancji chorobotwórczych? Kto ponosi odpowiedzialność Poczta Polska? Czy Kto? Zeby sie nie okazalo ze ktos inpost wrogo przejmie, aby rozpoczac dzialalnosc w innym kraju, nie jest potrzebna emisja akcji na gieldzie. Czy pamietacie historie znanej sieci restauracji jak jej wlasciciela wkrecili w emisje akcji i wysiudali z bisnesu. Oby to nie skonczylo sie tak samo.... Inpostowi kibicuję od kiedy jeszcze był "w powijakach". Warto dodać, że to pierwsza polska firma na Euronext, ktróra osiągnęła naprawdę znaczny (a w zasadzie, nie bójmy się tego słowa - wielki) sukces. Winszuję, winszuję, trzymam kciuki i niecierpliwie czekam na rozwój wydarzeń.Maja tyle miliardow a wymijaja sie z odpowiedzianosci z tytulu zniszczenia przesylki. Nie dosc ze czlowiek placi za kuriera inpost to wysylka tak zmartletowana ze nawet nie racza zwrocic za to nie mowiac za zniszczenieChciałbym tylko przypomnieć jak pan  potraktował pracowników w swojej spółce odpowiedzialnej za listy, której pozbył się za 10 tys. PLN i nie wypłacił zaległych pensji. Można się jeszcze dokopać do starych artykułów sprzed kilku lat. Także proszę z tego pana nie robić geniusza biznesu bo tak naprawdę swój interesik rozkręcił dzięki wygranym w niewyjaśniony sposób przetargom na dostarczanie korespondencji sądowej za czasów kiedy rządziło PO. Jaka jakość dostarczania tej korespondencji była również niektórzy jeszcze pamiętają. Nikt wówczas nie zostawiał suchej nitki na tym panu. Także bardzo proszę powściągnąć swój entuzjazm bo nie wiemy jeszcze co ten pan szykuje.

poniedziałek, 20 lutego 2017

warunek

Nie może być tak, że biedny chory człowiek stawia tezę, że jest "niemożliwe" pogodzenie co z izolacją, i jest to przedmiotem poważnej dyskusji. Niemożliwe bo co - czasoprzestrzeń się zakrzywi, nastąpi wielki wybuch, zstąpi apokalipsa, izolacja zje centralne albo odwrotnie? Udowodnienie, że może istnieć dom, który jest jednocześnie izolowany i ma centralne, taki, który się nie zawalił ani też nie uległ anihilacji, mało tego, ludzie w takim mieszkają, mało tego, są zadowoleni, powinien natychmiastowo uciąć dyskusję, a osoby twierdzące inaczej powinny być traktowane jako te, które utraciły kontakt z rzeczywistością i żyją w alternatywnej, zaprzeczając oczywistym faktom. Z czym tu dyskutować, z tym że ktoś jest Napoleonem Bonaparte?Znacznie obniży się komfort z braku precyzyjnego sterowania w pokojach. Straty na magazynowaniu ciepła i pośrednictwie są porównywalne lub większe niż zapotrzebowanie domu izolowanego. oszacować straty przy ogrzewaniu podłogowym wodnym niecentralnym czyli regulatory w kazdym pomieszczeniu, siłowniki na kazdej pętli, doprowadzenia od rozdzielaczy w otulinie prowadzone w wylewce, oraz modulowanej mocy kotła elektrycznego (lub pompy ciepła). Prosze okreslic co sie dzieje ze stratami (wszystkie doprowadzenia do rozdzielaczy i ich zasilanie w otulinach odpowiedniej grubosci, całosc instalacji wewnątrz budynku w pomieszczeniach ogrzewanych - w posadzce) dla ułatwienia tylko jedna pompa obiegowa elektroniczna o mocy 4-20 W w pomieszczeniu technicznym które i tak jest ogrzewane.
Prosze odpowiedziec na kolejne pytanie co sie dzieje ze stratami czy ta energia znika w czarnej dziurze czy tez jest zuzyta do ogrzewania budynku? No niestety. Mamy tu do czynienia z takim bardzo upartym nieukiem. On wie i już. Mogę się tylko dziwić że ktoś jeszcze próbuje Brzęczkowskiego przekonywać. On ma końskie okulary i zatyczki w uszach. Jaki ma sens rozmowa z kimś takim?
Jak bardzo takie rozwiazanie jest nie komfortowe (wyniki badan, porównanie z normami o ergonomii, itd) i czym sie przejawia ow rzekomy brak komfortu?
Najlepsze do tego są przykłady tych co tu pisali i mają domy izolowane - wszyscy mają niecentralne ogrzewanie elektryczne.Czyli jednak jest w pełni możliwe, o ile zrezygnuję z komfortu precyzyjnego sterowania (w tej chwili nie mam i nie chcę mieć), zaakceptuję straty związane z magazynowaniem i pośrednictwem (strata przełoży się na zysk finansowy wynikający z taniej taryfy) oraz znajdę centralne w cenie "precyzyjnego sterowania", co bez wątpienia nie jest trudne. Prawda, że brzmi nieco inaczej?
Kolejną kwestią poza komfortem i zużyciem - jest kwestia finansowa, Szanowny Panie andriss, znakomita większość tu piszących i czytających ma ściśle określony budżet na dom. Wydanie więcej na system grzewczy ( a bez wątpienia centralne jest droższe) uszczupli kasę na izolację.

perspektywa

Ponieważ robienie ław i fundamentów rozdzielasz, zostaje mostek termiczny . duży nie duży ..
Spokojnie do 50% strat ... może nagnać w budynku pasywnym.
Co do XPS, betonu, stali to nie pytałem w okolicznej hurtowni tylko na szybko co w google znalazłem i wszystko zaokrąglałem w górę bo lepiej niech lasy zostanie zamiast braknąć Co do tej płyty to rozumiem że po obrysie ścian budynku daje się zbrojenie normalne a w pozostałej części rozproszone? Ty prowadzisz/prowadziłeś jakiś dziennik budowy  Im niższa temperatura tym większe straty, tylko dni z temperaturą -20*C to może jest 10, a bezwładność 54 ton wygrzanego muru z silki ocieplonego 30cm styro jest tak duża, że temperatura wnętrza nawet się nie obniży o 1*C. Dodatkowe małe grzejniki to pokryją.
Dodam że ławy idzie posadowić do 50cm poniżej gruntu ... jest na to norma o tym mówiąca PN ISO 13779. ...  Pomijając pojemność cieplną (którą przeszacowałeś), wg Ciebie przy 30 cm styro temperatura nie obniży się przez kilka dni mrozów bez odpowiedniego ogrzewania (o odpowiedniej mocy, a nie średniej)? Zakładasz że są zerowe straty ciepła przy -20? To dochodzimy do miejsca, że w ogóle tego ogrzewania nie trzeba. Powiedz szczerze czy to przeliczałeś, najlepiej gdybyś wrzucił te obliczenia
O czym bardzo mało inż wie, z tego co ja wiem Dodatkowymi grzejnikami zawsze możesz się posłużyć, zwłaszcza, że przy 5 grzejnikach o mocy 500W masz 2500W mocy (prawie 24W/m2).
Nie potrafisz policzyć podstawowych danych dla domu, który proponujesz. W moich obliczeniach nie brałem pod uwagę zysków wewnętrznych, ale nie zmienią one w sposób istotny wyników (zakłada się je na poziomie nie wyższym niż 3W/m2). Rolą izolacji termicznej jest marginalizacja aż do zera ogrzewania. Pan Henryk z racji wyuczonego zawodu, nie może się znać na izolowaniu. To sprzeczność interesów. Podobnie Orlen nie wyłoży kasy na dopracowanie elektrycznych napędów.
Może więc nie nazywać głupszym kogoś kto nie chcę się dać wkręcić przez wrogów izolowania?
Przypomnę Panu jeszcze, że cechą charakterystyczną domów izolowanych jest brak centralnego ( pośredniego) ogrzewania pomieszczeń. jeżeli rolą izolacji jest wyrzucenie centralnego z budownictwa, to "liczenie" jakiego uczą w Instytucie Techniki Cieplnej - może Pan wyrzucić do kosza. O to chyba będzie bardzo odpowiednie miejsce.
Wiedza o zwalczaniu izolowania w perspektywie budownictwa zeroenergetycznego jest równie zeroprzydatna.
Moje obliczenia dotyczą tylko mocy grzewczej, ale gdy policzysz sezonowe zapotrzebowanie na ciepło do ogrzewania, to także nie zmieścisz się w 15kWh/m2 rocznie.
Dom o którym piszesz (105m2 powierzchni użytkowej, ściany z silki + 30cm izolacji) będzie miał wymiary zewnętrzne 16m x 8m x 3,5m. Daje to powierzchnię zewnętrzną ścian i stropu ok. 300m2 i podłogi na gruncie 128m2. Okien proponuję nie więcej niż 12% powierzchni podłogi, czyli ok. 13m2.
Przy współczynniku dla tych przegród 0,1W, i okien 0,7W/m2 oraz wentylacji 80m3/h i odzysk ciepła 80%, temperaturze zewnętrznej -20 st. C, temp. wewn. +21 st. C, temp. gruntu +5st. C, straty ciepła wyniosą 2030W, (19,3W/m2).
Pojemność cieplna 54 ton silki wynosi 13,8kWh/K.
Pozostawienie domu bez ogrzewnia w takich warunkach wychłodzi go o 1K w ciągu niecałych 7h.
Przy ogrzewaniu z mocą 10W/m2 (1050W), dom będzie wychładzał się o 1K w ciągu 14h.

zyski

Ja bym tak na te uzyski słoneczne nie liczył. Są opracowania dla Niemiec czy UK które pokazują że lepiej domów nie ocieplać, bo zyski od słońca są tak duże że równoważą ucieczkę ciepła przez ściany. W rocznym bilansie więcej zyskuje się nie ocieplając. Jest to jednak inna strefa klimatyczna. U nas, nie dość że zimniej to jeszcze słońca na lekarstwo. Dom parterowy o powierzchni 105m2 zbudowany z silki 18 waży ponad 54 tony, w którym jest zmagazynowane ciepło o temperaturze 21*C. Jeżeli temperatura spadnie do -20*C na 10 dni, to Ty w środku nawet tego nie odczujesz. Bo temperatury w środku 54 ton budynku osłoniętego 30cm ociepleniem, nie da się obniżyć z dnia na dzień, ani z tygodnia na tydzień o 1*C. Średnia temperatura okresu zimowego w Polsce to 0*C w czasie 220 dni, i moc grzewcza takiego domu 10 W/m2 jest z zapasem 3x, bo zapotrzebowanie średnie domu pasywnego to 3 W/m2. No to już wiem jaki jest poziom wiedzy, niczym z ulotki o domach pasywnych. że jest ktoś kto wspiera budownictwo pasywne i tak uważa, o kosztach. pisałeś o zbrojeniu rozproszonym ile to wychodzi za m3 czy m2 takie zbrojenie? Siedzę i liczę to co powiedziałeś. Co domu to jeszcze koncepcja uległa zmianie ale chciałbym postawić jak najcieplejszy. W chwili obecnej mowa o domku 105m2 użytkowej(parterowy)/ 133m2 zabudowy w kształcie prostokąta bez wynalazków, dach koperta. Obliczam płytę fundamentową pod taki domek i ławy a nie znając cen roboty to mogę policzyć tylko materiały porównując do ław. Wychodzi mi tak:
ceny zaokrąglone
płyta fundamentowa:
-wymiana gruntu, koparka, zagęszczarka (+praca własna) 4000zł
-XPS 20cm x 27m3x440zł= 14000zł
-zbrojenie (orientacyjenie) 7000zł
-beton b25 15cm, 20m3x350zł=7000zł
-inne 1000zł
=33.000zł - czy to realne? oczywiście trzeba tu doliczyć trochę na robotę
ławy:
-koparka, szalunek, zasyp 2500zł
- beton ławy, 12m3x300=3600zł
-zbrojenie 2t x2600= 5400zł
-bloczek 60m2x12sztx3zł=2200zł
-styro na fundament 20cm swisspor hydro 42zł/m2 x100m2=4200zł
-wylewki beton 16m3x250zł=4000zł
-styro na podłogę 105m2, 20cm, 5000zł
-inne 1000zł
plus robota nie wliczona
razem 29.000zł
różnica w cenie 4k warto dopłacać?
Po za tym jak myślicie ile realnie za m2 można pasywny postawic robiąc część prostych robót samemu? Oczywiście systemem gospodarczym.
Tylko wyluzuj bo pędzisz w stronę nie właściwą, ponieważ nie dostrzegasz pewnych rzeczy.
Pytam Cie o obliczenie elementarza pasywności, stałą czasową, jak długo będzie budynek stygł bez jakichkolwiek zysków .
Odsyłasz mnie do ITB ok ... nie trzeba ponieważ nie jest to trudne.
Ty tego nie wiesz widać. Skieruj swoją energie w pogłębianie tematu, nie będziesz komuś w tedy zarzucał "bełkotu technicznego"
Powinieneś tu przeliczyć bez gadania, ile kWh masz  zapasu w budynku właśnie przez podane materiały.
Nie ma tego, racz podnosić swoją wiedzę i nie pouczać pustymi sloganami. To nie jest bełkot o pasywności, bo tematem tego forum jest: dom energooszczędny/ pasywny 110-120m2 - jakie koszty budowy?
Z cen rynkowych wynika, że budowa domu energooszczędnego nie opłaca się, bo za niewiele większą sumę (3%) można wybudować dom pasywny, o zużyciu energii 15 kWh/m2 rocznie..

poniedziałek, 22 lutego 2016

negocjacje

To porozumienie oznacza przecież, Polacy będą więc dyskryminowani w Unii. A to jest niezgodne choćby z Traktatami Rzymskimi, a więc Polska powinna jak najszybciej opuścić UE, chyba, że Unia zgodzi się na specjalne warunki dla Polski, w tym zwolnienie od składek członkowskich na co najmniej 20 lat oraz dostęp przez co najmniej 20 lat do co najmniej dwa razy takich środków unijnych w porównaniu do tych, które otrzymujemy obecnie. Przecież wyjście Polski z Unii oznaczało by początek jej końca, a więc mamy tu bardzo silny argument, tyle, że zarówno PO jak też i PiS boją się go użyć.  Ale o co chodzi z tym ograniczeniem zapomóg dla imigrantów z krajów Unii? Jakie to ma znaczenie w momencie, kiedy każdy ma prawo zamieszkać gdzie chce i dostać wszelkie możliwe zasiłki, opiekę medyczną, wyżywienie, mieszkanie i całą resztę? Wystarczy wywalić paszport, przestać się golić i zameldować na wybranej granicy. Bardzo kiepska publikacja. Gdzie sa liczby ? Ile to rzekomo Brytania ma zyskac a ile migranci stracic ?
W brytyjskich publikacjach pisali ze 13% brytyjczykow korzysta z pomocy socjalnej. Z posrod migranotow z pomocy socjalnej w Brytani korzysta tylko 3%. Olbrzymia wiekszosc migranotw pracuje w Brytani na czarno i nie maja nawet dostepu do pomocy socjalnej.  lynne zasilki na dziecko to 20 funtow tygodniowo czyli koszt pampersa, moze urzednicy beda porownywac ile w roznych krajach kosztuja pieluchy? 'Specjalne ograniczenia' moga byc wprowadzone dopiero po zgodzie Komisji Europejskiej, juz widze jak 27 pozostalych krajow sie zgadza na te obostrzenia...Cale te negocjacje byly wylacznie zaslona dymna dla Camerona, by mogl odebrac glosy UKIP i oglosic ze jest on 'reformatorem UE'.
Szydło za wyimaginowany sojusz z Londynem zapłaciła pieniędzmi Polaków pracujących na Wyspach. I nie tylko na Wyspach, bo nowe prawo uderzy we wszystkich Polaków pracujących w Unii. 
Puentą do porażki Szydło niech będą słowa osoby, która PiS zna najlepiej, byłego europosła Marka Migalskiego w komentarzu dla 300polityka: „Tak właśnie falsyfikowana jest mocarstwowa i bezmyślna escape room Warszawa polityka wielkich słów i patriotycznego nadęcia. Gdy dochodzi do prawdziwego starcia o realne interesy, nagle znikają postawy godnościowe i gaskonada, towarzyszące na domowym podwórku propagandzie PiS. Powtarza się sytuacja z lat 2005-2007, kiedy to za mocarstwowymi słowami skrywały się tchórzostwo i pełne podporządkowanie unijnym mandarynom. Zgoda rządu PiS i prezydenta Kaczyńskiego na niekorzystne dla nas zapisy w Traktacie Lizbońskim, były tego doskonałą egzemplifikacją. Buńczucznym słowom towarzyszyła wówczas akceptacja zapisów dla Polski po prostu gorszych, niż w poprzednim traktacie”. 
Podczas debaty w Parlamencie Europejskim mówiło się bardzo na wyrost o Szydło, że „narodził się nowy lider Europy”. Wczoraj ten lider dokonał swojego żywota. 
W tych neigocjacjach wogole a pomoc socjana nie chodzilo. W Brytani wrze z powodu niekompetentnej dyktatury Brukseli i z tego powodu brytyjczycy chca opuscic Unie. Porozumienie w sprawie zasilkow socjalnych jest sciemnia i poroba odwrocenia uwagi i rzeczywistych powodow brytyjskiego niezadowolenia.

niedziela, 20 września 2015

zbiorniki

Da rade mam taki właśnie zestaw woda od czerwca do października była jest nas
4 dorosłe osoby i małe dziecko.Wiadomo jak są upały to wody w brud ,ale wykorzystywało się praktycznie całą nagrzana wodę i od rana solar grzał od początku.   a mam zasobnik Lemet 200L za ok 1200zł jak chcesz 300L to ceny na allegro są już od 1500zł wiec nie wiem czy te 1200zł za dwa twoje się opłaca. Ja bym wziął 200L Lemat i 80L Lemat jako wstępny każdy z jedną wężownicą i wyrobisz się w koszcie 1600zł za zestaw.  zapomniałeś doliczyć do zestawu węży solarnych z nierdzewki chyba że zrobisz z pex alu pex ale tutaj jest obawa że się mogą posypać z gorąca Teraz chce dołożyć jeszcze jeden solar i mam ze złomu nierdzewny zbiornik 80 litrów będę miał dwa zbiorniki według rad bachusa i cały rok w zimie będę grzał solarami tą 80 a piec 120 a w lecie oba solary dają rade nagrzać oby dwa zbiorniki, "Koszt zastosowania dwóch zasobników jednowężownicowych przy pojemności 300l jest większy od zasobnika biwalentnego o ok. 350zł więc w stosunku do korzyści bardzo niewielki. Jednak zasobnik do którego będzie podłączony kocioł gazowy nie musi być tak duży jak solarny, na ogół wystarczy zasobnik o pojemności 140l a więc i różnica cen będzie mniejsza lub taka sama."

Moim zdaniem ma to kapitalne znaczenie.
Dwa zbiorniki 140l to 2/3 kosztów biwalentnego 300 l. Skoro lepsza wydajność to tym bardziej będzie to model dla mnie.
Pozostaje ciągle otwarte pytanie czy te zbiorniki mogą być dwupłaszczowe ?
Kto ma jakieś doświadczenie w takiej instalacji niech krótko potwierdzi i zaczynam kompletowanie zestawu.

poniedziałek, 15 września 2014

pod napięciem

Zrozum, na elektrodę jonizacyjną podawane jest napięcie. Ponieważ elektroda umieszczona jest w środowisku powietrza, a ono jest izolatorem(nie przewodzi),
przez elektrodę jonizacyjną praktycznie nie popłynie prąd, który byś mógł zmierzyć (będzie rzędu ułamka nA ,pomiar metodą laboratoryjną).  Jak zapewne wiesz, w MCR elektroda zapłonowa jest również elektrodą jonizacyjną. Przewód od elektrody leci do trafa. Jeżeli trafo jest trefne to płyta widzi wartość Fl na poziomie 0.4 i tak bierze się błąd E4/5 (nie jest to jedyna przyczyna tych błędów). Jeśli jesteś aktywnym serwisantem DD to zapewne dostałeś od Dietricha zalecenia jak należy zmodyfikować okolice trafa aby było lepiej. Te zalecenia są nic nie warte ponieważ, po modyfikacji błąd dalej się utrzymuje a robiąc odwrotnie niż DD zaleca błąd możemy zlikwidować.
Przepraszam trochę zaniedbałem ten temat, ale uważam że i tak jak sobie sam nie poradzę to na forum nikt mi nie pomoże bo jak pisaliście żyjecie z naprawy pieców a ja nie mam zamiaru płacić za dojazd serwisanta 120 zł bo jest dość daleko a u mnie w małym mieście każdy może mi piec podłączyć ale naprawić to już nie bardzo. Jeżeli chodzi o jonizację to jak piec stoi jest wszystko ok jonizacja wynosi 0 patrząc na wyświetlacz, czujnik zewnętrzny odpięty piec pracuje z nastawioną stałą temperaturą zasilania. Jeżeli chodzi o serwis i gwarancję to piec już jej nie ma więc mi nie zależy ceny części kosmos ale to norma.
Wiem, że nie pisze wprost tylko owijam w bawełnę ale gdybym wszystko opisał na elektrodzie to każdy użytkownik MCR-a mógłby sam naprawić kocioł i wtedy ja i Ty nie mielibyśmy pracy.
Długo się nie odzywałem w sprawie naprawa pieców CO mojego pieca, ale walczyłem i napiszę, co zrobiłem i jaki jest tego efekt. Więc w zeszłym tygodniu w czwartek postanowiłem, że wymienię uszczelkę po elektrodą iskra/jonizacja; zdemontowałem elektrodę i dorobiłem nową uszczelkę, bo oryginału nie kupię - trudno; wyczyściłem elektrodę ustawiłem przerwę tak, jak podaje książka; wszystko poskładałem i sprawdziłem uziemienie na transformatorze, żeby mogła działać jonizacja. Ponieważ zauważyłem, że trafo dotyka zbiornika ciśnieniowego, odizolowałem go od niego następnym kawałkiem uszczelki i odpaliłem. Piec zapalił bez problemu, nagrzał wodę w zbiorniku i się wyłączył. Sprawdziłem śrubki od elektrody, dało się je dociągnąć, jeszcze pół obrotu, więc uszczelka się ułożyła. Od tego czasu piec pracuje niezawodnie, a kolegom z forum, którzy nic nie mogą powiedzieć, bo z tego żyją dziękuję za pomoc. Szkoda, że dostęp do części jest trudny, ale już chyba wiem, jak to obejść.
Aha i jeszcze jedno pytanie do użytkownika: Czy masz podłączony czujnik zewnętrzny i czy kocioł wchodzi w stan awarii przy dużym mrozie (poniżej -15°C)?
Dopiero gdy pomiędzy elektrodami , t.j. tak zwaną elektrodą jonizacyjną , a drugą elektrodą, w tym przypadku będzie to palnik umieścimy płomień, to polega na jonizacji (rozkładzie na jony) niektórych cząsteczek powietrza w płomieniu oraz zmian potencjału elektrycznego pomiędzy elektrodami(elektr.joniz-palnik). W wyniku powstania tego zjawiska popłynie prąd elektryczny, co zauważy nasza automatyka.
Nie wiem ,co Ty mierzysz na elekt. jonizacyjnej gdy nie ma płomienia, ponieważ obwód elektryczny nie ma jak się zamknąć - brak płomienia.A definicja prądu jest w skrócie taka:
Prąd elektryczny jest to uporządkowany ruch elektronów w obwodzie zamkniętym przewodników od potencjału wyższego do potencjału niższego.

środa, 26 lutego 2014

ogrzanie

Cieżko wyciągnąć wnioski na przyszłość. A na tym by nam zależało. Co będzie drożeć bardziej w przyszłości ?
Jeśli opanują fuzję termojądrową to prąd powinien tanieć !
 A próbowałeś kiedyś wyliczyć ile by Cię kosztowało grzanie prądem Twojego domu ? Weż ilośc energi którą spalasz , weź z tego 60 procent (sprawność i nadmiar niepotrzebnej mocy ) i przemnóż to przez cenę prądu. Możesz się zdziwić :) Ze tyle więcej masz roboty a tak niewiele oszczędzasz. Kilka lat temu 3-5 było to 50 -100 zł /mieś. W lecie na ciepła wodę palę odpadkami Buka .Jest to mniej więcej koszyk drewna rano i drugi wieczorem, czasem trochę więcej.Oczywiście to też trzeba kupić. Grubsze drewno bukowe kosztuje u nas 130-150 za tzw kubik, albo bardziej właściwie -metr przestrzenny .(bo jak by ktoś chciał to drewno dokładnie ułożyć to wtedy zrobi się ok.0.7 m3).Natomiast drobne --odpadki z produkcji rzędu 60-80zł też m. przestrzenny. Trudno to do końca oszacować .W maju kupiłem 10 kubików i do tej pory spaliłem ok 2/3 ale i na ogrzewanie też idzie, jak, są cieplejsze dni w zimie , lub jesienią, gdy nie trzeba mocno palić.
A węgiel jest drogi 700-800zł/t, a dlaczego drewnem?bo nieraz po rozpaleniu ,szczególnie ---na ciepłą wodę nie trzeba dużo podkładać aby piec osiągnął temp. potrzebną do zagrzania bojlera. A jak za dużo wsypać to gotuje. To drewno z odpadków, to już jest gotowe, do palenia, ale czasem, przy okazji palenia, na ciepłą wodę, można puścić w grzejniki,jak jest chłodniej.Zgodzę się, że może jest porównywalnie,ale ponieważ, nie należę do elity zarabiających, w naszym kraju ,to staram się tak wydawać, na ogrzewanie. żeby coś zaoszczędzić .Gdybym nie musiał bardzo przejmować się wydatkami ,na pewno i w co. nie palił bym węglem[ ekologia?] tylko np. prądem. A swoją drogą, to u nas prąd, z czego jest produkowany --tylko dym jest w innym miejscu! Przyjmuję do wiadomości. Ale z tymi jądrowymi , żeby nie wyszło , tak, jak z autostradami  wszystkimi innymi drogami w Polsce.
Może by tak wzorem Owsiaka zrobić zrzutkę na energetykę,drogi i co tam jeszcze nasze państwo nie daje rady sfinansować . A co do grzania CWU - w teorii może wyjść taniej, przeliczając na 1 kwh.
W praktyce - wychodzi chyba podobnie (choć nie jest łatwo oszacować różnicę bo jedno i drugie wykorzystuje się też do innych celów).
Z gazu, korzysta się zupełnie inaczej, bo trzeba np. odkręcić kran mocniej żeby się piecyk zapalił, znacznie trudniej jest oszczędzać (nie tylko ciepło, również wodę). No i niestety, z urządzeniami na gaz są ciągłe problemy. Tylko auto mam na gaz - lpg :)
Mnie prąd wychodzi taniej. Mam drugą taryfę, i za 2 osoby poza sezonem płacę za prąd ok. 90 zł / miesięcznie (a wszystko na prąd - nie mam gazu). Moi rodzice płacą poza sezonem miesięcznie ponad 100 zł za sam gaz - również za 2 osoby i jeszcze rachunek za prąd (drugie 100 zł bo zapominają o wyłączaniu komputera) ednak nie znalazłem odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie. Czy opłaci się zmienić ogrzewanie z pieca akumulacyjnego na gazowe??
Mam 3 pokojowe mieszkanie o pow. 54m² wysokość 2,5m na 2 pietrze. Nowe okna i blok świeżo ocieplony. Temp. jaką chciałbym mieć w mieszkaniu to nie mniej niż 21°. Interesuje mnie koszt eksploatacji czyli wielkość rachunków
Inna sprawa, że szczerze mówiąc, nawet gdybym miał miesięcznie dopłacać 20-30 zł w stosunku do grzania gazem, to bezpieczeństwo i wygoda korzystania jest dla mnie ważniejsze.
Oczywiście z drewnem jest trochę roboty. Trzeba je gdzieś poskładać lub jeśli bardzo grube to porąbać. Dlatego wolę drobniejsze. A inni bardziej preferują węgiel .

sezon

2 300 kWh przyjmę na ogrzewanie 2,5 miesiąca. x 2,2 (sezon grzewczy) to daje ok 5000 kWh / 47 m2 = 107 kW/sezon.
Jak na mieszkanie to sporo tak o 30% za dużo.
Zamiast piecyka - bojler (tylko II taryfa) + zamknięcie dopływu powietrza (dziura w ścianie). Uwaga wentylacja ma być.
Tam gdzie jest parkiet kup grzejnik akumulacyjny dynamiczny
Pomysł połaczenia piecyka na wodę z ogrzewaniem podłogowym elektrycznym to jakiś pijany projektant musiał wymyśleć. Dołożę swoje zdanie w sprawie dogrzewania.Grzeję dom130m2 węglem w c.o.tradycyjnym.Spalam przeciętnie ok. 0,5 t węgla na miesiąc .Jest oczywiście trochę roboty i trochę kurzu,ale to w kotłowni.Nie wyobrażam sobie jednak grzania ,a nawet dogrzewania prądem,przy takich cenach energii elektrycznej i zarobkach jakie są w naszym kraju.
Podejrzewam, że chodziło o schemat że kupujący jak zobaczy bojler to pomyśli "drogo będze"
a jak piecy na gaz to "tania woda będzie" Aha jak poprawisz (czytaj ograniczysz wentylację z powodu pieca) to może się okazać że lepiej daje radę.
Generalnie przy spalaniu 1 m3 gazu potrzeba sporo powietrza ale nie pamiętam ile. Cześć z niego jest zabierane z nagrzanego salonu (przeciągi). Zamykając piec możesz sporo ciepła zaoszczędzić.

ciepło i grzejnik

A to z prostej przyczyny - mnie tez by bolało gdyby np. 150W mata chodziła praktycznie 24h po to aby tylko mieć ciepła podłogę. Lepiej jest założyć dmuchawę łazienkową z minutnikiem i włączać ją przed kąpielą + do tego ręcznikowiec i mamy o wiele taniej. (eksploatacja)
Jeśli mówimy o gabarytach pieca to w nowym mieszkaniu czy nawet domu robimy wnęki pod oknami i po kłopocie.
Ale jeśli mówimy o domach jednorodzinnych a na dodatek podpiwniczonych, montaz pieców akumu. jest głupim pomysłem.
Ja osobiście z elektrycznego ogrzewania nie korzystam, uważam że kocioł na eko groszek jest lepszy i tańszy. Zakupiłem mieszkanie (47m2) z takim ogrzewaniem. W salonie połączonym z kuchnią i przedpokojem sa płytki, w 2 pokoju parkiet. Moc grzewcza w salonie (18m2) 1,8KW, Kuchnia (8m2) przedpokoj 5m2 sumaryczna moc 1,2KW, pokoj 12m2 moc 1,2KW. Mam temrostaty z programowaniem tygodniem. Wylewka betonowa na grubosc 1 cegły (masa akumulacyjna). Przy temp okolo 0 stopni w nocy i w dzien, ogrzewanie chodzi miedzy 2-6 w nocy (rano jest komfortowe 20 stopni, podloga ma 25 w salonie i 28 w pokoju) miedzy 6-13 (spada do 18-19, a podloga do kolo 15 czyli jest juz chlodna). Pozniej laduje sie od (13 do 15) i pozniej proporcjonalnie dlugo zeby znow wejsc na temp 20-21 stopni powietrze, generalnie przy temp 0 chodzi 6 godzin II i 1-2h I, z tym ze potrafi sie po polundiu trzymac do 19:00 okolo 20stopni a pozniej leci w dol i zeby miec cieplo 21st podloga musi sie rozgrzac z kolo 16-17 do ponad 20 co zabiera kolo 2h a wtedy juz sie idzie spac. Przy temp na zewnatrz -10 -15 ogrzewanie chodzi 9-10h, sami mozecie sobie policzyc jaki koszty wychodza. Blok z 97roku, ocieplony styropianem, okna nowe z 2007roku podwojne, balkonowe duze 3 skrzydla wiec sporo miejsca na ucieczke ciepla. Poza tym w mieszkaniu jest bardzo dobra wentylacja wiec tez straty, gdyz jest piec gazowy do wody w lazience i przez jego komin duzo ciepla ucieka. Ogolnie wrazenia, dlugo sie rozgrzewa, duze koszty ogrzewania, mala kontrola, mimo ze jest cieplo to podloga potrafi sie chlodzic do 15 co na plytkach nie jest przyjemne. Niestety termsotaty maja pewne ograniczenia i nie da sie wszytkiego ustawic tak jak by sie chcialo czyli trzymaj temp powietrza i jednoczesnie temp podlogi, sa tylko takie ze albo kontrola powietrza (i odgorne ograniczenie maks podlogi) lub steruj podloga tylko. Ostatnia wada przelaczanie termostatow jest starsznie glosne, slychac glosne pykniecie, osoby wrazliwe w nocy moze obudzic. Ostatnia wada: pod parkietem duzo slabsze odczucie ciepla i dluzsze nagrzewanie. Dla mnie po niecalym sezonie albo wymiana tam gdzie jest parkiet na jakis piec akumulacyjny, ale pewnie wymiana calosci na ogrzewanie gazowe z zamknieta komora spalania. Jeśli jest to mieszkanie to sądzę, że Twój sąsiad pod spodem na ogrzewanie sufitowe. Pod kablami grzejnymi nie ma zapewne izolacji cieplnej. Dodatkowo warstwa akumulacyjna chyba jest zbyt mała jeśli się tak szybko wyziębia (w grę wchodzi też sasiad i złe zaizolowanie podłogi w połączeniu ze ścianą (np. balkon nie ocieplony na zewnątrz).
Przy kilku takich warunkach lepszym byłyby grzejniki akumulacyjne lub nawet konwektorowe.

Kable grzejne w domu kładzie się w wylewce izolowanej cieplnie. U Ciebie mogły, nie musiały wystąpić błedy w zrobieniu instalacji. I wtedy lepsze byłoby grzanie niż podłogi wraz z otoczeniem.

Stuki z instalacji elektrycznej wskazują że użytko zwykłych styczników a nie elektronicznych, które dla tej mocy byłyby odpowiednie - to też pośredni dowód że firma instalacyjna nie była zbyt dobra.
Co do nie zniszczalności pieców to owszem ale tylko jeśli sa dobrze eksploatowane.
2 dni temu wymieniałem 4 grzałki w WSP2010 który ma ich 6 - z prostej przyczyny gość miał regulator temp. nastawiony na 15 stopni a piec na pokrętle na 3. Izolacja w strzępach, ledwie go poskładałem.

wtorek, 1 października 2013

trudności

Z wymienionych trudności zdaje sobie sprawę ale już wstępnie obmyśliłem co i jak tak ze mysle ze da rade i dla tego szukam najlepszego (stosunek wydajności do trudności procesu i kosztów) sposobu.Co do czernienia to rzeczywiście użyłem wodorotlenku tylko ze temperatura kąpieli w tym przypadku nie musiała być tak wysoka.Co ciekawe zdążyłem zauważyć dzięki pomiarom ze jeśli ten sam kawałek po czernieniu tylko sie opłucze bez wycierania to na jego powierzchni będzie taka warstewka jak sadza i to zdaje sie tez jest tlenek tylko nie związany z podłożem a po wytarciu jest czarna,  gładka i odporna na ścieranie tylko ze w porównaniu z nie wycierana daje 10 stopni mniej. Wniosek z tego żeby suszyć i nie wycierać.
Jakoś tak powyżej 25 lat temu, w "Młodym Techniku" był opisywany sposób na wykonanie kolektora przy wykorzystaniu rurek od świetlówek, które działały jak odbłyśnik skupiający światło. Po umyciu rurki należało pokryć jej wewnętrzną część (do połowy średnicy) jakimś roztworem, który tworzył warstwę jak z tyłu lustra. Nie robiłem tego, ale artykuł zapamiętałem właśnie z powodu tego opisu - jeśli ktoś mieszka w dużym mieście, w którym jest duża biblioteka to może odnajdzie i zeskanuje ten numer? Czytając wypowiedzi został poruszony wątek z czernienia miedzi.
Z uwagi, że zajmuje się tym co jakiś czas (moja praca) proponuje do czernienia ( oksydowania) użyć potasu wielosiarczek K2Sx .
Powierzchnię oczyścić z tłuszczu acetonem.
Rozpuszcza się go w wodzie. Nadaje do stopów miedzi, brązu i mosiądzu,tworząc ciemną patynę.
Dzięki nałożeniu kilku warstw można uzyskać lepszy efekt czernienia.
Ciemną patynę można także uzyskać poprzez zwiększeni stężenia roztworu.
Próbka zawsze wychodzi, arkusz blachy 1mx2m to już inna bajka. Parę lat temu przećwiczyłem to na sobie. Wielosiarczek czasami nazywa się wątroba siarczanowa. Samo czernienie to tylko zwieńczenie procesu, podstawa to przygotowanie blachy, samo mycie nie wystarczy, trzeba porządnie odtłuścić i wytrawić, bo to jest sukcesem czernienia. Ze stężeniem to ostrożnie, bo zaczyna występować: ja to nazywałem "efektem brzegowym" najpierw szły krawędzie a potem środek a gdy już był środek poczerniony to zbyt gruba warstwa z krawędzi odpadała. Przy próbkach był to efekt ledwo widoczny przy dużej blasze tragedia. Domowym sposobem się nie da i nawet nie próbuj. Aluminium można barwić na wszystkie kolory ale najpierw trzeba je anodować a jest to proces gdzie trzeba użyć dużych prądów i stężonych gorących kwasów. Proces ten polega na zdjęciu naturalnego tlenku aluminium i z powrotem ale w sposób kontrolowany wytworzeniu też tlenku. Następnie barwi się aluminium jak zwykłą tkaninę w barwnikach organicznych lub nieorganicznych. Po czym zamyka się pory tlenku we wrzącej wodzie destylowanej. Proste?
Pomalowanie też nie wchodzi w rachubę, jest to jedyny metal gdzie właśnie ze względu na tlenek farba się nie trzyma, pod farbę trzeba chromianować.
Jedynie proszkowo ale jest to zbyt gruba warstwa.

wtorek, 21 maja 2013

serwisowanie układów

Dobre i proste rozwiązanie , jak znajde miejsce wewnątrz UPS to zamontuje tam wspomniany przez Ciebie przekaźnik. Myślałem że moze w tym UPSie jest możliwośc zmiany trybu pracy ale nigdzie nie znalazłem. Dobrze jakby dało się coś zrobić żeby po naładowaniu znowu się sam załączył bo może mnie nie być w domu i wyłączą prąd a po godzinie braku pracy pompki kolektor serwis osiąga 100 stopni w upalny dzień.  jednakże nie ma tam odpowiedzi na moje pytanie (Watt w ogóle nie podaje uzysków, Natomiast w prawdzie je podaje, ale nie podaje powierzchni kolektorów), a poza tym mnie interesują (zgodnie z tematem tego forum) uzyski energetyczne z samorodnych instalacji, a szczególnie z paneli grzejnikowych.
Dzięki  serwis TECHNO za obszerne info, z tych pomiarów można wyliczyć na przykład, że w 25 kwietnia o godz. 14, twój kolektor "grzał" z mocą 2kW, a 28 kwietnia z mocą 2,2kW. Po dyskusji jak podłączyć wymiennik płytowy do bojlera 500L pisałeś, że zadzwonisz do producenta i sie dowiesz jak to jest z ta rurką poboru ciepłej wody z górnej części zbiornika (na jakiej jest wysokości,jak jest wygięta).Czy udało się to wyjaśnić?
Po przemyśleniu takiego obiegu chillera widzę jeszcze inne rozwiązanie-odpowiedz czy słuszne.W dyskutowanym poprzednio obiegu-jeśli góra zbiornika będzie miała wyższą temp. niż temp.w wymienniku płytowym to cyrkulacja grawitacyjna nie będzie działała. Czyli nagrzejemy tylko górę zbiornika.W mojej bańce jest wspawana rura (chyba do grzałki el.) tak mniej więcej w połowie wysokości. I tu patent ! Jeśli podłączymy wyjście z wymiennika nie do wyjścia CWU na górze zbiornika ,ale właśnie do tej rury,to ciepła woda będzie krążyć od połowy zbiornika do dołu, a cała połowa górna będzie miała możliwość podnosić swą temp. No i najważniejsze -odpadnie zawór (o którym pisałeś, że musi być żeby CWU się nie mieszała z wodą z wymiennika) bo wypływ CWU będzie nie zmieniony, pozostanie tak jak jest.
I jeszcze jedno pytanie. Jeśli zastosuję drugi zbiornik 500L z jedną wężownicą i podłączę go pod solary i będę przepuszczał wodę z tego zbiornika (ciepłą)do drugiego (który już mam,też z jedną wężownicą podpiętą do pieca węglowego)to będzie to lepsze rozwiązanie niż dokładanie wymiennika do istniejącego zbiornika.Chodzi o poruszane problemy-obieg grawitacyjny (działa lub nie) zawory-elektrozawory,sterowanie itp.Ogólnie całość działa fajnie tylko mam problem z pracą pompki, bo z tego co czytam to przepływ cieczy solarnej (u mnie woda) powinien być stosunkowo mały chiller- około 2 litrów na minutę gdzieś przeczytałem. W tym momencie mam podłączoną pompkę CO w której minimalny przepływ to 30 litrów/minutę. Czytałem, że niektórzy z Was stosują zwykłe pompki akwariowe tylko, że mam takie pytanie. Posiadam sterownik taki kupiony na allegro gdzie reguluję sobie różnicę temperatur przy jakiej załącza się pompka. Czy taki sterownik można podpiąć do pompki akwariowej?
Maksymalnych dziennych uzysków również nie podajesz; obliczając je z miesięcznych - wychodzi od 6 do 8kWh/dzień, ale przez uśrednienie jest to wynik mocno zaniżony, myślę że w dobrym dniu będzie ponad 10kWh, co wg mnie jest bdb osiągnięciem. Przyrosty temperatur oraz uzysk dzienny podałem na dołączonym  naprawa chillerów obrazku. Do podanej tam energii 11,3KWh należałoby doliczyć straty ciepła wypromieniowane przez bojler okolo 700Wh i wyjdzie nam uzysk dzienny z kolektorów na poziomie 12KWh przy pełnym dniu słonecznym. Z ciepłomierza nie dowiem się jaki był uzysk z danego dnia ponieważ zlicza on energie z rozdzielczością 10MJ czyli 2,77KWh, rozrzut 5,52Kwh.
Co do mocy kolektorów podanych przez Ciebie należałoby dodać straty cieplne bojlera około 120W/h + 130W/h instalacja. Przyjmując w tym dniu moc 2400W o godz 13:30 1 m² absorbera pracuje z mocą 520W.

środa, 27 marca 2013

kolektor

Mam do zrobienia mogel kolektora słonecznego który będzie oświetlany dwoma lampami na podczerwień o łącznej mocy 750W. Powierzchnia kolektora będzie pokryta czarna farba. I teraz zaczyna sie problem bo w obliczeniach sie całkowicie pogubiłam ;) Kolektor sloneczny bedzie mial na celu ogrzanie wody znajdującą się w 2 lub 3 litrowym zbiorniku. Problem polega na tym ze model nie może być duży. Wymiary powinny mieścić się w granicach 60cmx 60cm. Cz takie wymairy starcza aby ogrzac wodę o 30-40 stopni w ciągu godziny. Od razu mówię, że parametry takei jak wymairy kolektora są ruchliwe, moc lamp czy wielkosc zbiornika są ruchliwe i mogę ulegać zmianie. Jeszcze zadnych elementow eni zamowilam.  Od jakiegoś czasu uparłem się, że skonstruuje dobry kolektor słoneczny zupełnie innego typu - tzw. zasobnikowy. Idea jest taka ażeby powiedzmy zbiornik z wodą był podgrzewany bezpośrednio przez słońce. Dwa lata temu zrobiłem dwa takie prototypy, które do dziś pracują u mnie, jestem zadowolony. Od tego czasu udoskonaliłem znacząco konstrukcję klimatyzacji, wykonałem inny prototyp, usiłowałem nim zainteresować kogoś na allegro - odzew miałem praktycznie zerowy. Producenci kolektorów praktycznie pukają się w czoło - nikt nie przyjmuje do wiadomości że kolektor może być inny niż dwa typy obowiązujące (płaski i próżniowy)
Główną wadą tego kolektora jest to, że nie da się go zrobić zbyt tanio. Natomiast zaletą jest to że cała instalacja jest mało wymagająca - nie ma potrzeby stosowania zbiornika z osobną wężownicą, sterownika elektronicznego, pompki i innych elementów typu naczynia wzbiorcze, rurki aluplex są idealne i tanie. Oczywiście takie elementy jak np zapowietrzanie się instalacji, możliwość zanieczyszczeń glikolem, dobór jakichkolwiek parametrów też są tu obce.
Kolektor instaluje się przed istniejącą instalacją CWU (np dla podgrzewacza przepływowego jest to jedyne i idealne rozwiązanie) - woda studzienna o temperaturze 9 - 11 C wpływa do niego, natomiast wypływa woda podgrzana wraz z poborem ciepłej wody.
Dam przykład wykonany kolektor o pojemności 60 litrów i powierzchni 1,06 m2 w kwietniu bywały dni że dawał ponad 4 kWh energii dziennie - woda podgrzewała się średnio do ponad 60 C. (góra 76 C dół 50 C). Natomiast w dniu np dzisiejszym 17.05. 2010 temperatura powietrza ok. 10 C opad deszczu ciągły promieniowanie 40 -80 W/m2 podgrzał wodę z 13,7C do 17,9 C. Wiem, że nie jest to wynik imponujący ale przypuszczam że może to być jedyny kolektor klimatyzacji w tym rejonie Polski, który w ogóle pracował (na podstawie obserwacji innych instalacji online).

Kolektor do tej pory wykonywałem jako wolno stojący - zmierzone straty ciepła oceniam na ok. 2,5 W/m2K kolektora. Gdyby kolektor zabudować w połaci dachu - np tak jakby pod oknem dachowym to zmniejszyłbym straty ciepła przez bok i spód kolektora i przez cztery stalowe podparcia natomiast instalacja hydrauliczna nie wychodziłaby poza obrys budynku. Straty ciepła wynosiłyby pewnie poniżej 1,3 W/m2K dla niskich temperatur i rosłyby dla wyższych.
Kolektor zabudowany w połać dachu powinien być też znacznie tańszy od wolno stojącego - nie trzeba robić obudowy - tył przód boki, podpory stalowe mniejsze nic nie narażone na korozję.

Np zimą kolektor 75 litrowy 1,2 m2 w największe mrozy traciłby dziennie (24 h) około 0, 5 kWh - maksymalnie 0,7 kWh - natomiast sama pojemność cieplna zawartej wody o temperaturze studziennej wynosi tu ponad 0,9 kWh - czyli gdyby pobrać wodę raz dziennie 75 litrów to mowy nie ma o zamarzaniu. Zwracam uwagę, że najbardziej mroźne dni są słoneczne (ponad 1kWh/m2) i oczywiście tak zamontowany kolektor byłby też ogrzewany przez ściany domu.
Drugim ograniczeniem dla tego kolektora jest to ażeby latem w słoneczy dzień temperatura wewnątrz takiego kolektora nie była wyższa niż np 70 C ? Należy dobrać kolektor tak aby jego pojemność wynosiła ponad 60 litrów na 1 m2. Uwzględnić też tu trzeba wszystkie elementy stalowe - zbiornik, płyty aluminiowe, które też będą akumulowały ciepło. Im większa pojemność zbiornika tym kolektor pracuje sprawniej i jest bezpieczniejszy - występuje tylko jedna wada cena zbiornika ss !!!! i waga.
Przy wyjazdach wakacyjnych można robić rolety lub np zdejmowaną tylna ściankę - malowany na czarno tył zbiornika będzie wypromieniowywał ciepło klimatyzacji.

Kolektor stanowi jedna rura ze stali 304 (nierdzewna). Rurę tę można kupić w odcinkach 3 lub 6 metrów - czyli można ją pociąć na odcinki 1,2m 1,5m lub 2m.
Wg mnie najodpowiedniejsza jest rura o średnicy 254 mm np odcinek 1,5m to około 75 litrów wody. Nie jest jeszcze zbyt droga (około 150 PLN za metr netto, dennice 50 PLN netto) a zapewnia odpowiednią pojemność.
Po kilku próbach zdecydowałem się na mocowanie tzw. skrzydeł aluminiowych do boku rury - odpowiednio zwiększając powierzchnię kolektora. Przytwierdzam blachę aluminiową 2 mm. Na wszystko dałem powłokę selektywną - Tinox. Z obliczeń wynika, że ażeby zachować taką sprawność jak w kolektorze płaskim - miedź 0,2 mm (czyli zbytnio nie nagrzewać blachy promieniowaniem słońca i zapewnić transmisję ciepła do zbiornika) bok blachy nie powinien być szerszy niż 13 cm. W kolektorze zasobnikowym gdzie straty ciepła są niższe niż w płaskim dużą rolę w przewodzeniu ciepła odgrywa...... powietrze otaczające zbiornik - stwierdziłem że jest to dość znaczący czynnik - koniec blachy rozgrzewa się do wyższej temperatury natomiast po obu stronach skrzydła następuje mieszanie się ciepłego powietrza z zimnym.

Przyznam się jeszcze do jednego wymyśliłem pewien patent - spodnią część skrzydła maluję na czarno zapewniając bardzo intensywne wypromieniowanie w podczerwieni energii słonecznej z rozgrzanych skrzydeł - spód zbiornika (malowany na czarno) i skrzydła otaczam folią aluminiową która zapewnia rodzaj pułapki promieniowania podczerwonego - nic nie ucieka, zbiornik z wodą wszystko odbiera. Spokojnie można stosować skrzydła 25 cm szerokości każde.
Nawet przy pełnym nasłonecznieniu szyba kolektora nie nagrzewa się zbytnio - zdumiewający efekt -szyba ledwo ciepła a z kolektora wypływa prawie wrzątek.
Można też oczywiście zastosować zwierciadło odbijające promieniowanie w kierunku zbiornika - w połączeniu z małymi skrzydełkami można dojść do efektywnej szerokości kolektora nawet 1000 mm (1 m) - zrezygnowałem z tego ze względu na cenę, komplikację i inne czynniki.

Na górę stosuję szybę solarną zespoloną - szkło hartowane. Nie wiem jaka jest wytrzymałość tej szyby na temperaturę. Gdy temperatura zbiornika z wodą wynosi około 70 C to w górnej części kolektora temperatura powietrza osiąga nawet do 90 C. Testowałem tę szybę nawet przy temperaturach ponad 120 C nie widziałem nic negatywnego.

Wiem, że dla wielu ludzi kolektor słoneczny bez sterownika, glikolu, pompki i różnorakich problemów to pewnie herezja. Proszę pomyśleć wiosną, latem promieniowanie rozproszone praktycznie nie spada poniżej 100 W/m2 (takie dni jak 17 maja to naprawdę wyjątki). Jeśliby temperatura otoczenia wynosiła 15 C i straty ciepła wynosiły nawet 2W/m2K (przy wyższych temperaturach dojdą straty np przez ścianę) to temperatura stagnacji wynosi tu 100W/m2 / 2 W/m2K + 15 C = 65 C. - Czyli jeśli słonko będzie sobie zachodzić za chmurki i pojawiać, albo tylko prześwitywać to kolektorek cały czas będzie się nagrzewał - całkował promieniowanie, chyba że wcześniej osiągnie 65 C (obliczeniowo nie powinien przekraczać około 75 C - 75 litrów, 1,2 m2). Oczywiście nie uwzględniłem tu sprawności optycznej - podwójna szyba solarna - jest niższa niż w płaskich, porównywalna do próżniowych. Ze względu na to że nie ma tu strat związanych z pompowaniem glikolu, progu zadziałania, zużycia energii etc to śmiem twierdzić że w początkowej fazie grzania - gdy będziemy grzać wodę o temperaturze np 10 C do np 40 C nie będzie miał sobie równych w działaniu czy chcemy czy nie cały czas działa. Sprawność kolektora będzie tum większa im częściej będzie pobierana woda w ciągu dnia.

Dołączam przykładowy rysunek mocowania kolektora w ścianie dachu. Zwracam uwagę że dla kolektora 75 litrów całkowity ciężar zbiornika z wodą nie przekracz 105 kG.
Np dla kąta dachu 45 większość ciężaru powinna przejąć ściana kolankowa - prawie każda ma nadproże betonowe zero problemu. W górnej części powinna działać siła prostopadle skierowana do krokwi o wielkości około 36 kG. Wg. mnie to żaden ciężar dla normalnie stosowanych krokwi. Najczęściej trochę wyżej występują dodatkowe elementy dachowe usztywniające krokwie.

I teraz najciekawsze jeśli ktoś uprze się i zrobi sam taką konstrukcję to prawdopodobnie zmieści się w cenie 1500 PLN za taki kolektor 75 litrów wraz z prostą instalacją.
Prawdopodobnie jedynym problemem będzie nabycie blachy wysoko selektywnej (musi taka być aby działało to tak jak opisałem) i szyby solarnej. Mogę służyć radą i pomocą.

Kalkulacja dla energii elektrycznej
cena < 1500 PLN (robota własna)
zysk roczny szacuję co najmniej 850 kWh * 0,55 PLN => 460 PLN

Zalety w stosunku do tradycyjnych instalacji:

-brak nakładów serwisowych np wymiana glikolu
-brak zużycia energii elektrycznej
-dostęp od środka dach nie przebity
-bezkonkurencyjny jeśli chodzi o odbiór promieniowania rozproszonego
-łatwo można zapewnić bezpieczeństwo wakacyjne

poniedziałek, 4 lutego 2013

strata ciepłą


Zaobserwowałem pewną bardzo prostą stratę ciepła, którą można zlikwidować inaczej niż dzięki rekuperacji.
W moim, całkiem dobrze ocieplonym domu zimne powietrze wpada do garażu (podpiwniczenie) przez nieszczelne drzwi po czym jest zasysane przez C.O. (garaż graniczy z kotłownią) oraz wędrując po schodach na parter przez co schody na piętro (znajdują się bezpośrednio nad schodami na parter) były w zimie tak chłodne, że gołą stopą ciężko było stanąć. Ociepliłem schody od spodu i teraz zimno pcha się- choć już nie tak efektywnie- przez drzwi.
Wiadomo- rozwiązaniem byłaby rekuperacja, ale czy jest możliwa i ile kosztuje montaż w wykończonym już domu.
Nie da się całkiem uszczelnić drzwi garażowych, bo piec musi mieć dostęp tlenu, a po drugie wentylacja musi hulać. Chyba, że:
Innym pomysłem mogłyby być wloty wentylacja w garażu i kotłowni ocieplone płaszczem wodnym podpiętym do C.O. Tzn. powietrze przepływa przez otwór, którego ścianki są ogrzewane płynem grzewczym (np. zimowy płyn do spryskiwaczy). Dzięki temu zimą przy temperaturze powietrza np. -20st. C wpada powietrze ogrzane powiedzmy do 10 st. (zakładając, że płyn grzewczy będzie miał powiedzmy 80st.- obliczenia zostawiam specjalistom).
Wtedy można by wywiercić otwór (bez ogrzewania) w kotłowni i odciąć przepływ powietrza garaż-kotłownia, a otwór ogrzewany w garażu pompował by powietrze zaysane przez wentylację.
Myślę, że na pewno nie wychłodzi się na tyle co garaż, ponieważ jak mówiłem piec generuje sporo ciepła. W garażu jest tylko jeden grzejnik płytowy ok. 1,5m dł., a jest to przecież pomieszczenie prawie 3x większe. Chyba zrobię doświadczenie. Kupię 2 termometry i umieszczę jeden w kotłowni i jeden w garażu (przy schodach). Jeden mam za oknem. Sprawdzę przy takiej samej temp. atmosfery jakie efekty wymierne dała ta zmiana. Pozdrawiam i czekajcie za jakiś czas na wyniki.

sobota, 5 stycznia 2013

centrala wentylacyjna

 Mam problem zcentralą wentylacyjną, wyskakuje mi błąd 115, czyli presostat wysokiego ciśnienia i pres WC wyłącza sprężarkę w pracy pompy ciepła. Co może być tego przyczyną, nie jestem mocny w centralach więc pytam. Sprawdziłem: wentylatory skraplacza pracują, pasek wentylatora nawiewu naciągnięty, co jeszcze mogę sprawdzić ? Z tego co widzę to Baltic jest typowym rooftopem. A więc cały układ chłodniczy jest w jednej obudowie. Jeśli nikt nie bawił się (choćby nie przeładował czynnikiem) to temperatury jakie ostatnio panują nie mogą powodować samoczynnego zadziałania presostatu wysokiego ciśnienia. Jeśli tak się dzieje to możliwości są trzy. 1 - problemy z przepływem czynnika (zakładam faktycznie czyste wymienniki) 2 - problemy z przepływem powietrza (może wentylatory pracują na mniejszych obrotach) 3 - uszkodzony presostat lub wejście w sterowniku. Ten punkt możesz stosunkowo łatwo potwierdzić/wyeliminować podłączając manometry. Niestety nie można tego zdiagnozować zdalnie ze 100% skutecznością. Skraplacz zewnętrzny jest przedmuchany powietrzem, ale wewnętrzny to faktycznie nie. Założyłem, że powinien być czysty. Na razie przedmuchałem jeszcze raz zewnętrzny skraplacz, naciągnąłem jeszcze pasek wentylatora nadmuchu i jest na razie spokój. Zobaczymy co dalej będzie. Faktycznie jest to roftoop w zamokniętej obudowie. Jeszcze pytanie jak się dostać do parownika wewnętrznego? Trzeba to wszystko porozkręcać? całą obudowę? są one poklejone silikonem i czy można ten parownik wymyć myjką ciśnieniową? czy się nie dostanie do środka obiektu woda.  Jak wyczyścisz to sprawdź ciśnienia i może presostat HP jest uszkodzony.

Bo tak na razie to strzelamy w ciemno.
Trzeba było przy okazji sprawdzić przegrzanie.jak zachowuje się zawór rozprężny, jakie prądy pobiera sprężarka może ktoś naładował za dużo czynnika. Wiele jest niewiadomych

niedziela, 4 listopada 2012

wentylacja a ogrzewanie

Jestem w fazie testów, więc to był pomysł na wydłużenie pracy pieca, przy niższej temp.wody. Jak pisała Natalka jej piec "hula ciągle bez przestanku od 15:00-22:00" a zużycie ma mniejsze, niż u mnie, gdzie aby podnieś temp. o stopień zużywał 0,67m3. Potem przerwa ok 2h40min i włącza się kiedy już wrócił chłód w pokoju. Oczywiście zgadzam się z Tobą, że 24C to inkubator. Mnie zupełnie wystarczy 19C, byle się nie huśtało o 2 stopnie w te i wewte (? tak się to pisze?) Założę się, że jak u Natalki piec "hula" to ma grzejniki ciepłe non-stop i efektów huśtawki nie odczuwa. Jak jest rytm podgrzewania, co 3 godziny, huśtawki się nie uniknie - na eurosterze jest to stopień ale w pokojach nawet 2 stopnie różnicy. Kupiłam taki termometr elektroniczny, który pamięta minimalną i maksymalną temperaturę, więc obserwacja jest obiektywna a nie subiektywna, chociaż wiadomo, że organizm odczuwa spadek temperatury i wzrost bez gapienia się w cyferki.  Myślę, że niezbędne jest podanie czy używasz kotła kondensacyjnego, czy nie. To jednak inne kotły. Czy krzywa grzewcza jest dostępna na stronie producenta? Ja mam polski kocioł Termetu. Na zewnątrz dostępne są wyłącznie pokrętła temp. wody c.o. i c.w.u.
Trzymam całodobowo 19C, gdyż ustawienia noc/dzień z różnicą 1,5 stopnia powodowały zwiększony pobór gazu przy przejściu z temp.ekon. na temp.komfortową ( o ile tak można nazwać temp.19C ;) Ja mam Junkersa ceraklassa 14-2 DV-AE mieszkanie na poddaszu 48m2 wełna na skosach 20cm na suficie 25cm, wentylacja, sąsiad nie grzeje mieszkanie szczytowe regulator pokojowy AURATON 2100 TX wisi na przedpokoju komfort 20,5C a jak wychodzę z domu i w nocy to mam 19C piec ustawiony 48C grzejniki mam sporo przewymiarowane ale spokojnie do -5 daje rade i zużycie dobowe 2,5m3 z myciem i gotowaniem fakt jak było -15 czy -20 w 2010 to podniosłem na 55C i najwiekszy rachunek miałem 320zł.  Ale jeżeli ktoś ma sterownik w przedpokoju, to proces nagrzewania powinien być podobny. No może +/- jakiś procent różnicy, z uwagi na kubaturę. Inne porównania idą w maliny, bo jak Natalce piec hula non-stop, Brencikowi 9 godzin, to co tu porównywać, jeśli nie wiem dlaczego na podgrzanie 1 stopnia piec potrzebuje aż tyle czasu? Może pracuje na minimalnej mocy wentylacji? Może ma skręcone zawory na grzejnikach? Może ma za małą temp.wody, żeby szybciej ogrzać? Może wszystko razem. Piec uwazam ze masz dobry zanim zmieniłem na junkersa tez miałem termecika ale do pogrzewania wody i byłem z niego bardzo zadowolony od roku mam ogrzewanie gazowe wentylacja Warszawa tzn jest to moja 2 zima na gazie i moje sumienie nie daje mi spokoju ze to własnie padło na junkersa jest jeszcze wpradzie na gwarancji ale juz serwisant wymienił nagrzewnice jakis czujnik temp zawór wysokiego cisnienia bo ciekło z niego i jeszcze pare innych rzeczy strach pomyslec co bedzie po gwarancji ale badzmy dobrej mysli ;) u mnie w mieszkaniu z przedpokoju wchodzi sie do kazdego pomieszczenia czyli łazienka dwa pokoje i kuchnia drzwi mam zawsze pootwierane wiec te ciepło ze wszystkich pomieszczen spotyka sie własnie w przedpokoju i jak dojdzie to sterownik wyłacza piec spadek 1C w mieszkaniu mam ok 3,5h do 4h ale gdy temp na dworzu jest do 0C pozniej piec grzeje ok 35min po czym sie wyłącza.  odczytu o 7:00 nie było:P ale był o 8.30 gdzie piec od ok pól godziny chodził (w domu spadła temp do 19st co codziennie wydaje mi się bardzo dziwne bo piec chodzi od 5 do 7 a o 8 już jest 19st i znowu sie włącza) i było 213.230 co daje zużycie przez 25 godzin 6.74m3wydaje mi sie dużo kurde ale w sumie złączył sie o 14:00, ale o 21:00 jak osiagnął 21 to sama go wyłączyłąm,od razu piec z 55 dałam na 50, temp w nocy -3 w dzień +3
ale ten odczyt kurcze mi nie gra.. przy zmniejszeniu pieca troche spadnie;)
Skiperka rzeczywiście grzejniki są wciąz ciepłe i komfort w domu jest ok
wciąz wydaje mi się ze Twoje ustawienia pieca na 66 to za dużo, mi przy 60 też dużo brał
zastanawiasz się dlaczego aż tyle czasu potzrebuje żeby nagrzac o 1 stopień? bo mamy piece skręcone na 45-50, gdybyśmy mieli na 70 to by nagrzał szybciej a gazu zeżarł wiecej;) i szybciej poźniej grzejniki by wystygły i zimno by było
a tak to wentylacje śmiga 9 godzin mi w zasadzie jak pisze 14-22 bądź tez 15-22 to wychodzi 7-8godzin no i rano 2 godzinki 5:00-7:00
i ja jak pisałam we wcześniejszych postach środkowy pokój mam skręcony grzejnik na 3
Robalek to bardzo dobrze zużycie;)
ja np. od wtorku od 7:00 do wczoraj-sroda do 7:00
przy piecu na 48 (7:00-16 ) i
od piecu podkręconym potem na 55 16:00-7:00
zużyłam 5.56m3
wiec wentylacje widzisz że jak podkręciłam piec na 55 i od wczoraj od 7:00 do dziś do ok 8:00 zużył od razu prawie 7m3 chyba będę robić tak że wychodząc rano z domu skręce piec na 48-50 a po przyjściu podkręce na 55 nie zużyje mi wtedy wiecej jak 6 i tak licząc miesięcznie w zwyżce 6m3x30dni wychodzi 180m3 co daje ok 400zł zastanawia mnie ile idzie na podgrzanie wody, we wczesniejszym mieszkaniu miałam ogrzewanie miejskie i za gaz płąciłam tylko za kuchenke i podgrzanie wody-wychodziło ok 120zl na 2miesiace
słyszeliście coś o tych matach które daje się za grzejnik i odbijają ciepło i ciepło nie ucieka w budynek tylkjo odbija się spowrotem do mieszkania (lub coś takiego:)?

czwartek, 20 września 2012

Sterowanie


Atmega jednym portem komunikuje sie (czasem jest jakis problem :D ) z praktycznie nieograniczona ilością cyfrowych, adresowalnych czujników tempratury dallas - a warto miec ich dużo w pompie ciepła :D Tutaj do każdego pomiaru temperatury oddzielny analog. Albo drogo albo się ograniczasz. Moim zdaniem nie warto.
Czytam i rejestruje następujące temperatury klimatyzacji:
parowanie, przegrzanie parownikiem i za ekonomizerem, za sprężarką, za skraplaczem, za ekonomizerem, zasilanie i powrót DZ,zasialnie i powrót wody z PCi, zasilanie i powrót wody z c.o., temparatura ciepłej wody, temperatura góry i dołu zasobnika, temperatura zewnętrzna, temparatura pomieszczenia. Atmele lubią się resetować podczas zakłóceń w obwodach zasilania, typowym przykładem są resety przy załączaniu/wyłączaniu lutownicy transformatorowej zasilanej z tego samego gniazdka. Trzeba starannie blokować kondesatorami ceramicznymi (100nF) zasilanie przy samym procku. Bezwzględnie trzeba też podciągnąć nóżkę resetu do Vcc (10k) i wstawić kondensator do masy (1...10uF). Jeśli używasz programatora SPI dołączanego do portu LPT - pecet okresowo coś sprawdza na tym porcie i jeśli kabelek jest podłączony reset'uje w tym czasie atmelka. nie spotkałem się z przypadkowym zawieszaniem atmelków, zwykle zwiecha jest wtedy kiedy program "idzie w las", szczególnie w przypadku pisania w C - język jest bardzo elastyczny i umożliwia praktycznie pełną kontrolę nad procesorem ale wymaga od programisty samodyscypliny i czujności. cyt. "nawet jeśli Twój program nie steruje lotem samolotu zawsze warto włączyć WATCH-DOG'a ", pompy ciepła woda/woda z zabezpieczeniami na mikroprocesorze nie odważyłbym się zostawić samej sobie bez watch-doga. ale juz na etapie czytania 15 temperatur miałem problemy ze zwieszaniem się , nie miałem odwagi polegać na tak niepewnym urządzeniu , ale faktycznie nie pomyslałem że przyczyną było byc może załączanie się sprężarki.  A może innego domowego sprzętu . Decyzja była tym łatwiejsza że i tak pompa pracowała na regulatorze kotłowym. Rejestrację zrobiłem ze starym notebookiem za 10 zł + dallasy i jest pięknie. Jak sie jakoś zmobilizuję to udostępnie moje dzieło on line.
Do sterowania klimatyzacji wystarczy mi pomiar temperatury powrotu c.o. , zasobnika, zewnętrznej i pomieszczenia - a to daje każdy tani regulator pogodowy. Tylko satysfakcja nieco umniejszona. ja mam 16 termometrów na jednym porcie
program główny pracuje z okresem 100ms, ze względu na dość długi czas odpytywania pojedyńczego czujnika (ok. 11ms) w każdym okresie odpytuje max 2 czujniki, w ciągu 20 cykli:
-2 razy (co 1s) odpytuje czujniki temp parowania i na powrocie DZ,
-1 raz (co 2s) pozostałe
dodatkowo wprowadziłem wykrywanie niesprawności czujników:
- 2 kolejne błędy odczytu kluczowych czujników (parowanie i zrzut DZ) skutkują awaryjnym wyłączeniem sprężąrki,
- 5 kolejnych błędów odczytu innych czujników wpływających na pracę regulatorów i zabezpieczeń również skutkuje awaryjnym wyłączeniem sprężąrki,
- niesprawność czujników klimatyzacji "informacyjnych" powoduje sygnalizację
program jest tak skonstruowany, że żadne urządzenia peryferyjne (nawet niesprawne) nie mogą zatrzymać pracy głównej pętli programu - a gdyby nawet coś poszło nie tak zaplanowałem - pies zgłodnieje po ok. 1,5s